Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy starsi > Liga Małopolska
Poprawili się po przerwie

Garbarnia Kraków - Poroniec Poronin 3-0 (0-0)

1-0 Kłapcia 50

2-0 Cebula 52

3-0 Czaja 81

Sędziowali: Mariusz Krupa oraz Mateusz Stec, Mateusz Machaj (Bochnia). Żółte kartki: Swaryczewski, Kawaler, Kłapcia - Grela.

GARBARNIA: Białek - Rymarczyk (77 Skoczek), Swaryczewski, Krzeszowiak, Balon - Zelek (82 Woźniczka), Cebula, Kuśmierczyk, Pytel (70 Malarz) - Kłapcia, Kawaler.

PORONIEC: Dziedzic - Cudzich, Pańszczyk, Jandura, Bobak - Gutt, Drabik (30 Tylka), Chrobak, Stasik - Grela, Pawlikowski (70 Kaczmarczyk).

Pech czyha na każdą okazję. Zaledwie kilkadziesiąt sekund przed końcowym gwizdkiem junior Garbarni Skoczek z głośnym okrzykiem bólu upadł na murawę. Pechowca opatrzono bandażem w szatni, istnieje podejrzenie skręcenie kolana. - Doskonale kojarzę to fatalne miejsce blisko linii środkowej. Dokładnie tu nabawili się ciężkich kontuzji „Pepe” Górecki i Żak - wspominał stare dzieje zasłużony lekarz RKS, dr Andrzej Dubiel.

 

Wynik meczu Garbarni z Porońcem był w tym momencie od dawna przesądzony, ale za występ „Garbarzy” do przerwy należą im się słowa ostrej reprymendy. Grali chaotycznie, wręcz niechlujnie. A jeśli już, zresztą z rzadka, znajdowali się na przedpolu bramki Dziedzica - wówczas byli na bakier ze skutecznością.   Zarzut o jej braku można postawić na przykład Kłapci i Kawalerowi. Zaraz po zmianie stron wymarzoną okazję posłania piłki do pustej bramki zmarnował Zelek i wciąż było niewesoło. Za moment jednak w sukurs przyszło podjęcie dojrzałej decyzji przez arbitra, Mariusza Krupę, który umiejętnie zastosował przepis o przywileju korzyści. Z tego dobrodziejstwa skwapliwie skorzystał Kłapcia, pewnie plasując piłkę w siatce. Chwilę później gospodarze odskoczyli na dwubramkowy dystans. Tym razem skutecznym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się Cebula, po rykoszetowej zmianie lotu piłka przelobowała Dziedzica. Cebula za moment omal skopiował poprzedni wyczyn, ale futbolówka trafiła w słupek.

 

Poroniec próbował odpowiedzieć ładnymi uderzeniami Chrobaka (nad celem) i Gutta (skuteczna interwencja Białka). Lecz to Garbarnia była wyraźnie lepsza. Nie odnosły skutku szarże Kłapci i Kawalera, do którego kapitalnie zaadresował podanie Kuśmierczyk. Kawaler następnie przelobował Dziedzica i przy okazji bramkę. Zanim to jednak nastąpiło efektownie pokazał się Czaja, który w 81. minucie precyzyjnie przymierzył z lewej nogi, ustalając wynik. Premiował on drużynę bezsprzecznie lepszą, choć przekonującą dopiero po przerwie.

JC

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty