Kmita Zabierzów - Skawinka Skawina 3-2 (1-1)
1-0 Moszumański 10
1-1 Sekuła 45
1-2 N. Piszczek 72
2-2 Ryło 79
3-2 Moszumański 87
Sędziował Maciej Koster. Żółte kartki: Śliwiński, Koperny - Czara.
KMITA: Mucha, Śliwiński (78 Sochacki), Grochola, Wszołek (73 Matysik), Figiel (55 Maciejaszek), Burzyński, Stawiarski (78 Krzywda), Królikowski (46 Ryło), Koperny, Hajduk, Moszumański.
SKAWINKA: Samborski, Gałuszka, Curzydło, Piwowarczyk, Ignacik, Konik, Sekuła, P. Piszczek (46 Mrowiec), Grabowski (60 R. Piszczek), Czara (80 Smreczyński), N. Piszczek (80 Krasuski).
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Kmity. Dosyć szybko gospodarze objęli prowadzenie po golu Krzysztofa Moszumańskiego, pozyskanego z Jadwigi zawodnika, bardzo dobrego technicznie. Zabierzowianie powinni byli wyżej prowadzić, lecz Hajduk zmarnował dwie "setki". Tuż przed przerwą niespodziewanie Skawinka wyrównała. Po wolnym z boku "szesnastki" nastąpiło zamieszanie w polu karnym Kmity i goście zdobyli gola "do szatni".
W II połowie Skawinka strzeliła drugiego gola - po pięknym uderzeniu z 25 m w "okienko". Dopiero w tym momencie gospodarze zaczęli walczyć, przycisnęli rywala i Ryło - głową po "długim" - doprowadził do remisu. Na 3 minuty przed końcem Moszumański minął dwóch obrońców i strzelił w "długi" róg zwycięską bramkę dla Kmity.
KW