Zatorzanka Zator - SMS Kraków 1-3 (1-1)
1-0 Kuzia 15
1-1 Bachleda 30
1-2 Bachleda 66
1-3 Rzeszutko 87
Sędziował Maciej Pytlowski z Oświęcimia. Żółte kartki: Zemła - Lizak, Kozioł.
ZATORZANKA: Kowalik - Zemła, Pindel, Kuzia, Kornaś - Szczepanek, Kasperek, Wolanin, Kukiełka - Szewczyk, Brzeźniak (70 Chodacki).
MKS SMS: Wilisowski - Żywczak, Wierzycki, Kapusta, Denert (60 Gil) - Rzeszutko, Dąbrowski, Mrózek (70 Kozioł), Lizak - Wiśniewski (70 Migas), Bachleda (85 Duda).
Gospodarze objęli prowadzenie po dograniu Szewczyka i strzale Kuzi. Jednak później gole zdobywali już tylko krakowianie. - Rywale pobili nas przede wszystkim fizycznie - ocenił Marcin Folga, trener Zatorzanki. - Zakończony sezon był jednak dla nas bardzo udany.
- Gospodarze strzelili bramkę w momencie, kiedy moi chłopcy prowadzili grę, ale pozwolili Szewczykowi na ładne podanie i nieszczęście było gotowe - powiedział Paweł Zegarek, trener SMS-u.
Jeszcze przed przerwą Rzeszutko podciągnął do linii końcowej, zagrał na 3. metr, a Bachleda uderzył przy "krótkim" słupku.
Później Bachleda wymienił krótką "klepkę" z Wiśniewskim, trafiając z 14 m po "długim" rogu, a wynik meczu po indywidualnej akcji ustalił Rzeszutko, wygrywając pojedynek sam na sam z Kozikiem.
ADI