Poroniec Poronin - SMS Kraków 0-3 (0-1)
0-1 Bachleda 17
0-2 Kaczkowski 52 (karny)
0-3 Bachleda 61
MKS SMS: Wilisowski - Migas (46 Rzeszutko), Wierzycki (46 Gubała), Kapusta, Denert - Żywczak, Lizak, Mrózek, Kozioł (46 Kaczkowski) - Gil (46 Wiśniewski), Bachleda.
- Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji bramkowych zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie; gdyby moi podopieczni wykazali więcej zimnej krwi, to wynik byłby o wiele wyższy - mówi Paweł Zegarek, trener SMS-u. - Graliśmy na ciężkim, grząskim boisku, z wysoką trawą. Poroniec nie stawiał nam większego oporu.
Do przerwy jedynego gola zdobył w zamieszaniu Bachleda, który był akurat tam, gdzie spadła piłka. Na początku II połowy podwyższył Kaczkowski z karnego za faul na Wiśniewskim. Później po raz drugi na strzelców wpisał sie Bachleda, który dostał prostopadłe podanie od Lizaka i w sytuacji "sam na sam" uderzył w "krótki" róg.
rst