Najskuteczniejszy był obrońca
Dunajec Nowy Sącz - Wisła Kraków 1-4 (0-2)
0-1 Nalepa 15
0-2 Nalepa 25
1-2 ??? 65
1-3 Kaganek 70
1-4 Skołorzyński 85
WISŁA: D. Marzec - Skołorzyński, Czekaj, Nalepa, Popowicz - Stanek, Litewka (70 Czapeczka), Arian, Skórski (87 Rodziewicz) - Kaganek, Pułka.
Dwa gole dla liderującej Wisły zdobył w I połowie Nalepa. Najpierw po wrzutce z prawej strony strzelał na bramkę Arian, a obrońca "Białej Gwiazdy" zmienił lot piłki. Niebawem podwyższył wynik celnie główkując po dośrodkowaniu z kornera.
Po przerwie Dunajec złapał kontakt, ale szybko wiślacy odskoczyli. Kaganek po ostrej wrzutce z prawej strony znalazł się w sytuacji "sam na sam" i na raty pokonał bramkarza. Wynik ustalił Skołorzyński, strzelając prawą nogą z wolnego z lewej strony boiska.
- Mogliśmy wygrać wyżej, należał nam się choćby karny za faul na Nalepie - mówi Dariusz Marzec, trener juniorów Wisły. - Dunajec za bardzo polował na kości naszych zawodników, pod koniec mecz się zrobił bardzo nieładny, taka rąbanka. Na pięć minut przed końcem jeden z piłkarzy sądeckich sprowokował Kaganka, który podobnie jak rywal dostał czerwoną kartkę.
RK