Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy starsi > Liga Małopolska
Powinno być znacznie wyżej

Górnik Wieliczka - Garbarnia Kraków 0-2 (0-1)

0-1 Zawartka 30
0-2 Cebula 55

Sędziowali: Mariusz Kucia oraz Filip Markiewicz i Zbigniew Marszałek (Kraków). Żółta kartka: Wyroba (Górnik).
GÓRNIK: Kociołek - Magiera, Wyroba, Jaworski (85 Gabryś), Łyduch - Wróbel, Biernat (46 Jesiąka), Winiarski, Ptak - Tomana, Staśko (46 Kubala).
GARBARNIA: Feret-Guja - Swaryczewski, Haxhijaj, Zawartka (46 Krzeszowiak), Homoncik - Rymarczyk (72 Czaja), Cebula, Zelek, Dudzicki - Stokłosa, Kłapcia (77 Pytel).

Zwycięstwo drużyny Roberta Włodarza nie podlegało dyskusji i powinno być odniesione w znacznie wyższych rozmiarach. Na przeszkodzie temu stanęła jednak doskonała postawa Kociołka w bramce Górnika. Wyszedł on obronną ręką z wielu groźnych sytuacji, które seryjnie stwarzali sobie „Garbarze”. Im z kolei śmiało można postawić zarzut wyjątkowej nieskuteczności. 

Ale w dwóch przypadkach nawet Kociołek nie był w stanie zaradzić utracie goli. Równo po pół godzinie meczu został sfaulowany Cebula. Poszkodowany sam wykonał rzut wolny z bocznej strefy boiska, w podbramkowym tłoku najszybciej zareagował Zawartka, który z odległości zaledwie metra posłał piłkę głową do siatki.

Dziewięć minut po wznowieniu meczu prawą flanką szarżował Stokłosa, zacentrował na 20. metr od bramki Górnika, gdzie nadbiegający Cebula oddał lewą nogą bardzo ładny strzał. Piłka trafiła w prawy górny róg bramki Kociołka.

Tę dwubramkową zaliczkę „Garbarze” potrafili bez większych problemów zachować. Wprawdzie Górnik osiągnął momentami przewagę optyczną, lecz zdecydowanie groźniejsze były kontrakcje wyprowadzane przez Garbarnię. Absolutnie powinni trafiać do siatki Stokłosa (trzykrotnie), Dudzicki (stuprocentowa okazja) i Czaja (jeszcze większa, wręcz wymarzona szansa).

Z kolei Feret-Guja wprawdzie popełnił duży błąd w 40. minucie (Łyduch jednak przelobował głową bramkę), ale potrafił zachować czyste konto strat. Sekundy wcześniej doznał kontuzji strzelec pierwszego gola dla Garbarni, Zawartka, który po chwilowej utracie świadomości musiał udać się do szpitala.

JW

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty