Skawinka Skawina - Dunajec Nowy Sącz 2-0 (2-0)
1-0 Grabowski 20
2-0 Gałuszka 27 (karny)
SKAWINKA: Wacławik – Konik, Morawa, Gałuszka, Ignacok – Pietraszek (70 J. Krasuski), N. Piszczek, Sekuła, Grabowski (60 Nazim) – Ignyś (60 Czara), R. Piszczek.
Początek był dość niemrawy, potem Skawinka przejęła inicjatywę i w 20. minucie wychodzący na czystą pozycję Pietraszek został sfaulowany na 20. metrze. Rzut wolny znakomicie wykonał Grabowski dając prowadzenie gospodarzom. Po minucie Grabowski ponownie miał szansę na bramkę, ale fatalnie spudłował. W 27. minucie do długiego podania ruszył Konik i dochodząc do piłki w polu karnym został sfaulowany przez zawodnika Dunajca. Gałuszka pewnie wykonał karnego podwyższając na 2-0. W pierwszej połowie szansę miał jeszcze Ignyś, ale jej nie wykorzystał.
Po przerwie Skawinka szukała kolejnych trafień, a Dunajec próbował strzelić kontaktową bramkę. W kluczowych sytuacjach zawodnikom Skawinki brakowało zimnej krwi i zdecydowania. Dunajec, pomimo paru rzutów rożnych i wolnych, nie zagroził poważniej bramce gospodarzy. W 70. minucie do prostopadłej piłki ruszył Pietraszek, ale także i bramkarz Dunajca – po zderzeniu na 14. metrze obaj kontuzjowani musieli opuścić boisko. W końcówce meczu Skawinka miała szansę na podwyższenie wyniku, a sam Jakub Krasuski miał trzy dogodne sytuacje, Czara dwie, Nazim też dwie i Rafał Piszczek jedną.
Mówi Michał Sikora, trener Skawinki:
- Byliśmy lepszą drużyną w przekroju całego meczu i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Optymizm po meczu zakłóciła kontuzja Pietraszka, nie wiadomo czy Paweł będzie zdolny do gry w najbliższym meczu, dodatkowo paru zawodników zaprezentowało się poniżej swoich umiejętności, no i ta nasza skuteczność... Mieliśmy tyle sytuacji bramkowych, a wykorzystaliśmy tylko dwie, w kolejnych meczach nie możemy sobie pozwolić na tak beztroską grę pod bramką przeciwnika! Wyznaję zasadę że jeśli przeciwnik zasługuje na utratę 7 bramek, to trzeba mu je strzelić, szczególnie jeśli się ma ku temu okazje. Zawodnicy chyba po meczu też czuli niedosyt, gdyż radość była umiarkowana…
bodo.futbolowo.pl