Poroniec Poronin - BKS Bochnia 0-2 (0-2)
0-1 Marut 27
0-2 Kubik 40
BKS: Wojas - Fasuga, Robak, Tomkiewicz, Chodur (85 Kwarta) - Marut - Pulak (78 Kluz), Fortuna, Kubik, Kostuch (46 Kupiec) - Mikulski.
Zaległy mecz 19. kolejki odbył się w bardzo trudnych warunkach. Po obfitych opadach deszczu piłka na boisku w Poroninie płatała figle i stawała w wodzie lub nabierała poślizgu.
Mecz lepiej rozpoczęła drużyna outsidera z Poronina kilka razy oddając mało groźne strzały na bramkę Wojasa. BKS długo nie mógł się przebić przez dobrze zorganizowaną defensywę Porońca. W 27. minucie padła jednak bramka dla gości. Tomasz Marut próbując dośrodkować z głębi pola do Marcina Mikulskiego kompletnie zaskoczył bramkarza, który minął się z piłką i było 1-0 dla bochnian. W tym momencie gra się wyraźnie zaostrzyła, wiele było starć, głównie z inicjatywy zawodników gospodarzy. Na 5 minut przed końcem pierwszej części gry Mateusz Pulak wrzucił piłkę na "długi" słupek i akcję strzałem głową sfinalizował Patryk Kubik. Minutę później mogło być 1-2. Poroniec egzekwował rzut wolny z 20 metrów, a piłka po atomowym uderzeniu trafiła w poprzeczkę. Warto dodać, że strzał ten poprzedził rozbieg spod... własnego pola karnego!
W drugiej połowie BKS kontrolował wynik, mając szansę na jego podwyższenie. Świetnie lewą flanką przedarł się Marcin Mikulski, wpadł w pole karne i oddał strzał na bramkę sparowany jednak przez bramkarza; dobitka Mateusza Fortuny została zablokowana.
Goście narzekali na zbyt ostrą grę zawodników Porońca.
juniorzybks.futbolowo.pl