Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy starsi > Liga Małopolska
Sytuacji na dwucyfrówkę2009-10-17 14:49:00

Na sztucznej nawierzchni dało się grać bez problemu, a SMS już w pierwszej połowie zapewnił sobie wygraną, strzelając trzy gole.


SMS Kraków - BKS Bochnia 4-0 (3-0)

1-0 Wiśniewski 8
2-0 Wiśniewski 25
3-0 Bachleda 33
4-0 Kozioł 72
SMS
: Radzimowski (75 Wilisowski) - Stanisławczyk (75 Migas), Gubała, Wierzycki (70 Łabędź), Żaczek - Mrózek, Rzeszutko (70 Stańczyk), Dąbrowski (60 Kozioł), Lizak - Wiśniewski (46 Pietras), Bachleda (60 Długa).

Pierwszy z nich padł po stałym fragmencie gry. Po wrzutce z wolnego z ok. 30 m, z okolic linii bocznej, Stanisławczyk zgrał piłkę na "krótki" róg do Wiśniewskiego, a ten głową przelobował bramkarza. Również Wiśniewski był autorem drugiej bramki. Dostał podanie od Bachledy (przechwycił piłkę od lewej obrońcy BKS-u), "nawinął" przeszkadzającego mu zawodnika bochnian na prawą nogę, po czym uderzył lewą nad bramkarzem pod poprzeczkę. Trzeci gol padł po prostopadłym zagraniu Rzeszutki na róg szesnastki, skąd Bachleda bez namysłu uderzył piłkę, a ta - po rękach golkipera - wpadła w "długi" róg.

Wynik ustalił po przerwie Kozioł, któremu piłkę przed pole karne dograł Pietras. Kozioł minął dwóch obrońców i w sytuacji "sam na sam" strzelił w "krótki" róg.

- Sytuacji mieliśmy na wynik dwucyfrowy, ale moi podopieczni - zadowoleni z rezultatu do przerwy - w drugiej połowie byli mniej skoncentrowali i nie wykorzystali wielu okazji. Zadowolony jestem natomiast z postawy defensywy, zero w tyłach mnie cieszy
- powiedział Paweł Zegarek, trener SMS-u.

Bochnianie dopiero w samej końcówce mieli szansę na honorowe trafienie, ale bramkarz gospodarzy sparował strzał z ostrego kąta na rzut rożny.
RST




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty