Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy starsi > Liga Małopolska
Nadzwyczajna ambicja Kuśmierczyka (FOTO - 15 zdjęć)2010-03-28 15:44:00

Po ciekawym meczu w Nowym Sączu Sandecja zremisowała z Garbarnią. Wynik oddaje przebieg meczu i układ sił.


Sandecja - Garbarnia Kraków 1-1 (0-1)

0-1 Cebula 21
1-1 Janas 57
Sędziowali: Bogusław Moroń oraz Gabriel Antoszak i Jan Król (Gorlice). Żółte kartki: Cisoń, Janur - Swaryczewski, Krzeszowiak, Cebula, Kuśmierczyk.
SANDECJA:
Brożek - Michalik (86 Cisoń), Dudek, Darowski, Bogaczyk (76 Cempa), Janczura (69 Klóska), Janas, Janur, Plata, Maurek, Nowak.
GARBARNIA: Feret-Guja - Swaryczewski, Zawartka, Krzeszowiak, Homoncik - Rymarczyk, Cebula, Kuśmierczyk, Zelek - Kłapcia (72 Kawaler), Woźniczka (72 Pytel).

Do pauzy lepiej prezentowali się młodzi „Garbarze”, którzy objęli prowadzenie po ładnie wyegzekwowanym przez Cebulę rzucie wolnym. Warto pamiętać, że główny rozgrywający krakowian właśnie dzisiejszym meczem wrócił na boiska po wyleczeniu kontuzji. Garbarnia przeprowadziła w pierwszej połowie kilka składnych akcji. W jednej z nich na czystą pozycję wychodził Kłapcia, lecz odgwizdano ofsajd. 

Druga połowa niewątpliwie należała do Sandecji. Zanim Janas wyrównał w pokornerowym zamieszaniu, sytuację „sam na sam” doskonale wybronił bramkarz gości, Feret-Guja. Podobnie było dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem, kiedy Feret-Guja znów został postawiony w stan najwyższej gotowości.

- W 70. minucie rozcięcia głowy doznał pomocnik Garbarni, Kuśmierczyk, jednak po nałożeniu opatrunku kontynuował grę do zakończeniu zawodów. I dopiero wtedy udał się na pogotowie. Nadzwyczajna ambicja, którą trzeba docenić... - opisał zdarzenia kierownik drużyny krakowskiej, Jerzy Wojciechowski.
ABC


sg1a.jpg
sg2a.jpg
sg3a.jpg
sg4a.jpg
sg5a.jpg
sg6a.jpg
sg7a.jpg
sg8a.jpg
sg9a.jpg
sg10a.jpg
sg11a.jpg
sg12a.jpg
sg13a.jpg
sg14a.jpg
sg15a.jpg


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty