Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > II liga (Kraków B) JS

Jutrzenka Giebułtów - Prądniczanka Kraków 1-4 (1-2)

0-1 Pudłowski 10
1-1 Kryczek 28
1-2 Cieciała 42 (karny)
1-3 Cieciała 68
1-4 Wojnarowski 75
JUTRZENKA: Budz - Sieńko (77 P. Bryła), S. Bryła, Kwiecień, Ibek (58 Cieślik) - Walas, Chrzan, Kuchta - Kryczek, Szydło.
PRĄDNICZANKA: Michałkiewicz - Pittner, Kruk, Niemczyk, Misiak, Pudłowski, Wesołowski, Gajos, Wojtas (65 Furtak), Cieciała, Wojnarowski.

Spotkanie mogło się zacząć znakomicie dla Jutrzenki. Już w 12. sekundzie w sytuacji "sam na sam" znalazł się Kryczek, ale piłka za bardzo mu odskoczyła i obrońcy gości zdołali zażegnać niebezpieczeństwo.

Prądniczanka wyszła na prowadzenie po indywidualnej akcji Pudłowskiego zakończonej mocnym, mierzonym strzałem z 14 metrów. Jutrzenka wyrównała wykorzystując błąd bramkarza gości, który spóźnił się z interwencją przed polem karnym. Uprzedził go Kryczek i głową umieścił piłkę w bramce. Tuż przed przerwą krakowianie zdobyli drugiego gola - z karnego (zdaniem gospodarzy - kontrowersyjnego).

Po przerwie zawodnicy Jutrzenki starali się doprowadzić do wyrównania, najlepszą okazję zmarnował Pamuła, który w sytuacji sam na sam próbował lobować bramkarza, ale ten nie dał się zaskoczyć. Zamiast remisu, to krakowianie podwyższyli wynik. Zza szesnastki mocno uderzył Cieciała, a bramkarz gospodarzy zamiast łapać piłkę próbował ją od razu wykopać. Futbolówka podskoczyła na nierówności i wpadła do siatki. Czwarty gol dla Prądniczanki padł po zespołowej akcji. Po podaniu Furtaka piłkę do pustej bramki skierował Wojnarowski.

rj, mik, pradniczanka.krakow.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty