Na swoim boisku w Słomnikach juniorzy Słomniczanki w tym sezonie nie przegrali.
Na początku groźniej atakowali goście z Krakowa, ale Kozub, broniący bramki słomniczan, nie dał się pokonać nawet w beznadziejnych dla niego sytuacjach. W miarę upływu czasu miejscowi grali coraz lepiej, ale zawodziła skuteczność. W końcu jednak objęli prowadzenie. Po rzucie wolnym wykonywanym przez M. Stronę, golkiper krakowian odbił piłkę przed siebie, a nie pilnowany Bielawski wpakował ją z 5 m do siatki. Słomniczanka poszła za ciosem. Nieporozumienie stopera gości z bramkarzem wykorzystał Łakomy i było 2-0.
Po przerwie dominowali gospodarze, którzy na dość nierównym boisku potrafili klepać piłką, co podobało się miejscowym kibicom. Po jednej z takich wymian piłki Strona strzelił w poprzeczkę. Wynik ustalił Ciałowicz, uderzona przez niego futbolówka wpadła bramkarzowi Olimpiku "za kołnierz". Szanse bramkowe mieli jeszcze Warchoł i Salawa, ale rezultat już nie uległ zmianie.
sportslomnik.futbolowo.pl