Beniaminek I ligi juniorów - Orzeł Myślenice do tej pory punkty zdobywał tylko na własnym boisku. Do przełamania doszło w zaległym spotkaniu z Świtem Krzeszowice, które podopieczni Kamila Ostrowskiego pewnie wygrali 4-1.
Świt Krzeszowice - Orzeł Myślenice 1-4 (0-1)
0-1 Dominik Górka 37
0-2 Damian Surlas 61
0-3 Daniel Nowak 69
1-3 Paweł Wąchol 78
1-4 Daniel Nowak 85
ORZEŁ: Stanach - Cienkosz, Trzciński, Sroka, Januszewski (85 Szlachetka) - Górka (84 Bartosz), Dąbrowa, Pachacz, Górnik (51 Surlas) - Nowak (86 Bednarz), Leśniak (56 Święch).
Zwycięstwo myśleniczan było jak najbardziej zasłużone. Miejscowi nieźle zaczęli to spotkanie i mogli objąć prowadzenie, ale Stanach świetnie się spisał uprzedzając napastnika Świtu w sytuacji sam na sam. Orzeł odpowiedział dwoma sytuacjami, po których powinien zdobyć bramki.
Najpierw bramkarzowi Świtu piłkę spod nóg wyłuskał Górka i zagrał do Leśniaka, a ten wyłożył ją Nowakowi, który skiksował mając przed sobą pustą bramkę. Później ten sam zawodnik został zablokowany przez bramkarza, a dobitkę Górnika w ostatniej chwili wybił obrońca.
Jeszcze w pierwszej połowie Orłowcy wyszli na zasłużone prowadzenie - Cienkosz dośrodkował z prawej strony, Nowak przebił piłkę nad obrońcami, a nadbiegający Górka pewnie umieścił ją w bramce.
W drugiej połowie Orzeł potwierdził swoją przewagę, aplikując rywalom kolejne trzy gole. Najpierw tuż po wejściu świetną sytuację wypracował sobie Surlas, który minął dwóch rywali i minimalnie chybił z szesnastu metrów. Kilka minut później ten sam zawodnik strzelił przepiękną bramkę. Po dośrodkowaniu z prawej strony Surlas przyjął piłkę prawą nogą, dwa razy przerzucił nad obrońcą i mocnym wolejem umieścił w bramce.
Na trzybramkowe prowadzenie drużynę wyprowadził Nowak, który z kilku metrów dopełnił formalności po ostrym dośrodkowaniu Cienkosza. Chwilę później moment nieuwagi świetnie spisującej się tego dnia defensywy kierowanej przez Srokę i Trzcińskiego wykorzystali miejscowi strzelając bramkę honorową. Po strzale z rzutu wolnego piłka odbiła się od muru i trafiła do Wąchola, a ten pokonał Stanacha.
Tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra wynik spotkania ustalił Nowak, który wykorzystał dośrodkowanie Pachacza z rzutu wolnego i popisał się skuteczną główką.
Dla drużyny z Myślenic były to pierwsze trzy punkty zdobyte na wyjeździe, a warto zaznaczyć, że Orzeł wystąpił w tym spotkaniu bez swojego kapitana i jednego z najważniejszych ogniw - Kasprzyka.
www.lksorzel.prv.pl