Jak Marcelo, czy Arboleda...
Proszowianka - Olimpic Kraków 3-0 (1-0)
1-0 Kowalski
2-0 Przyjemski
3-0 Kowalski
PROSZOWIANKA: Zys - Przyjemski, Stanek, Komenda, Lewicki (70 Sołek) - Gołdyn, Piecuch, Perlik, Kajdas - Kozerski (75 Sędek), Kowalski (88 Luty).
Z trzech bramek najładniejsza była ta zdobyta przez obrońcę Przyjemskiego, który po centrze z kornera zamknął akcję i głową ulokował piłkę w dalszym rogu. - To był gol w stylu Marcelo czy Arboledy. Pochwaliłem chłopaka, bo spisał się świetnie - powiedział trener proszowian, Łukasz Łuszczek.
Jeśli chodzi o gole Kowalskiego, to przy pierwszym uprzedził bramkarza, obiegł go i strzelił do pustej bramki. Drugiego zdobył po prostopadłym podaniu, w sytuacji sam na sam uderzył obok bramkarza w "długi" róg.
Proszowianie mogli wygrać wyżej, zmarnowali m.in. cztery "setki".
RK