Raba Dobczyce - Prokocim Kraków 3-3 (1-1)
1-0 Kabaja 26
1-1 Mleczek 34
1-2 Wójcik 56
1-3 Dolczak 59
2-3 Nowak 74
3-3 G. Gabryś 88
Sędziowali: Marian Banowski oraz Małgorzata Święch i Michał Bargiel (Myślenice). Żółte Kartki: Flak, G. Gabryś - Stankiewicz, Włodarczyk, Wojdyła, Mleczek. Widzów 50.
RABA: Mazurkiewicz - Piwowarczyk, Bergel, M. Gabryś, G. Gabryś - Czarnota (68 Suder), Kabaja (39 Lęckoś) (90 Szlósarczyk), Mróz, Zborowski - Nowak, Flak.
PROKOCIM: Wójcik - Łobodziński, Bobak, Mietniowski, Stankiewicz - Włodarczyk, Dolczak, Wojdyła, Sierant - Wójcik, Mleczek.
Bardzo ciekawy mecz obejrzeli na stadionie przy ul. Podgórskiej w Dobczycach nielicznie dziś przybyli kibice. Spotkanie 20. kolejki I ligi juniorów pomiędzy miejscową Rabą a Prokocimiem Kraków było bardzo zacięte i trzymało w niepewności do ostatnich sekund.
Gospodarzy w tym spotkaniu prowadził Tomasz Krasek (prezes Raby), gdyż pierwszy trener Zbigniew Bojko nie mógł być na meczu z powodu uroczystości rodzinnych.
Od początku meczu oba zespoły groźnie atakowały. Już w 6. minucie dobrą sytuację strzelecką zmarnował Kabaja, gdyż uderzając z dystansu zbyt słabo kopną futbolówkę, a tę bez najmniejszych problemów skutecznie wyłapał Wójcik. W 26. minucie ten sam Kabaja zrehabilitował się i dał Rabie prowadzenie. Po rzucie rożnym obrońcy wybili piłkę wprost na jego nogę, a ten - nie namyślając się - uderzył wprost na bramkę gości. Biało-niebiescy nie cieszyli się długo z prowadzenia, gdyż już w 34. minucie mocnym strzałem głową do remisu doprowadził Mleczek.
Po przerwie koncert gry z kontry dali goście z Prokocimia. W ciągu 3 minut zagrali dwie bliźniaczo podobne akcje, po których objęli sensacyjne prowadzenie 3-1. Wydawało się, że pisze się czarny scenariusz o pierwszej porażce Raby. Nic bardziej mylnego...
W 74. minucie w polu karnym powstało ogromne zamieszanie, najpierw Nowak trafił w słupek, ale już jego dobitka była celna. Po tej bramce ambitni piłkarze Raby zaczęli jeszcze bardziej atakować i dwie minuty przed końcem ich praca przyniosła efekt bramkowy. Na 18. metrze sfaulowany został aktywny Mróz. Do piłki podszedł G. Gabryś i ładnym strzałem pokonał Wójcika. W zespole gospodarzy zapanowała ogromna radość. Po chwili ten sam zawodnik mógł zdobyć
bramkę bezpośrednio z... rzutu rożnego, ale jego strzał kapitalnie obronił golkiper gości.
Tak więc Raba wciąż niepokonana...
BARP