Sandecja Nowy Sącz - MKS Trzebinia-Siersza 3-0 (1-0)
1-0 Wiktor 5
2-0 Łukasik 55
3-0 Pawlik 60 (karny)
SANDECJA: Damian (70 Kociołek) - Tarasek, Szeliga, Łukasik, Ciężobka - Nowakowski, Mroszczak, Pawlik, Maślejak, Wiktor - Maj.
We wszystkich trzech golach dla sądeczan swój udział miał Pawlik. Zaraz na początku meczu zablokował podanie obrońcy rywali, w efekcie piłka odbiła się i spadła nad głowami pozostałych defensorów pod nogi Wiktora, który wykorzystał sytuację "sam na sam". Po przerwie Pawlik dośrodkował z wolnego z boku pola karnego, a Łukasik głową skierował futbolówkę do siatki. Niebawem dwukrotny asystent sam strzelił bramkę - z karnego podyktowanego za faul na Maju.
- Dobrze, że szybko objęliśmy prowadzenie. To uspokoiło grę. Goście grali najprościej jak można, posyłali długie piłki w nasze pole karne. Przypadek mógł sprawić, że doszliby do pozycji strzeleckiej. Nie doszli, a w drugiej połowie nasza dominacja była już bardzo wyraźna - skomentował Janusz Pawlik, trener Sandecji.
st