Wysokim zwycięstwem SMS-u zakończył się mecz na Rydlówce. Można bez cienia przesady napisać, że Młode Lwy stanowiły jedynie tło dla zespołu gości.
MLJM: Garbarnia Kraków - SMS Kraków 1-4 (1-2)
0-1 Sasak 6
0-2 Ogorzały 13
1-2 Kozak 38
1-3 Dudzik 69
1-4 Kantor 75
Sędziowali: Rafał Pąchalski, Filip Markiewicz, Katarzyna Mazanek. Żółte kartki: Kokoszka, Matyasik - Krówczyński.
GARBARNIA: Zawartka - Zegarek (41 Onderka), Dolczak, Gawor, Matyasik (77 Janiczak) - Kozak (79 Szeląg), Chmura, Budek, Susuł (60 Gigoń) - Kokoszka, Torba (68 Litwin).
SMS: Strawa (76 Król) - Kawula, Gajewski, Kantor, Wróbel, Kostecki (47 Drozd), Suchan (64 Mistarz), Krówczyński, Sasak (69 Poniedziałek), Ogorzały (53 Wójcik), Michalak (59 Dudzik).
Pierwszy gol to efekt akcji zespołowej, którą wykończył Sasak. Druga bramka padła z po rozegraniu rzutu wolnego pośredniego z pola karnego. Krówczyński zagrał piłkę do Ogorzałego, a ten zmieścił ją tuż przy słupku bramki Zawartki. Goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale w 20. minucie w sytuacji sam na sam Zawartka wygrał pojedynek z Michalakiem.
Na dwie minuty przed przerwą Garbarze przeprowadzili jedną z nielicznych akcji, w której dobre podanie Budka wykorzystał Kozak.
Po przerwie gospodarze próbowali wyrównać, jednak ich akcje rozbijali obrońcy SMS-u. Natomiast kontry gości okazały się zabójcze. Po nich gole zdobywali Dudzik i Kantor. Zwycięstwo drużyny SMS-u zasłużone, mogła ona zdobyć jeszcze więcej goli, jednak nie w każdej sytuacji dopisywała skuteczność.
Trener Garbarni Stanisław Śliwa powiedział po meczu, że cały zespół zagrał dziś bardzo słabo w defensywie, natomiast jasnymi punktami byli Dolczak i Budek. To zdecydowanie za mało, aby przeciwstawić się wyselekcjonowanej grupie zawodników z rocznika 95, jaką stanowiła drużyna SMS-u.
Artur Bochenek
www.garbarnia.krakow.pl