Limanovia Limanowa - Garbarnia Kraków 0-4 (0-3)
0-1 Kozik 13
0-2 Ropek 28
0-3 Kozik 38
0-4 Chmura 61
Sędziował Jerzy Cetnarowski (Nowy Sącz).
GARBARNIA: Zawartka - Łatka (67 Bułat), Dolczak, Onderka, Matyasik (75 Skrzypoń), Torba (70 Janiczak), Ropek, Chmura, Kokoszka (52 Susuł), Kozik (71 Litwin), Goliński (62 Szeląg).
Trener Garbarni, Stanisław Śliwa, był wyraźnie zadowolony z występu podopiecznych. - Zagraliśmy bardzo dodrze w obronie, nie dopuszczając Limanovii na przedpole naszej bramki. Zawartka był tylko raz narażony na niebezpieczeństwo i i wówczas wykazał się skuteczną obroną. Cały mecz był pod naszą kontrolą. Od 1. do 80. minuty.
Opisu sytuacji, które kończyły się strzelaniem goli przez „Brązowych” dokonał kierownik drużyny, Krzysztof Torba: - W 13. minucie Ropek prostopadle zagrał do Kozika, który wprawdzie trafił w słupek, ale dobitka była nieuchronna. Na 2-0 podwyższył Ropek, który z 30 metrów ładnie wyegzekwował rzut wolny. Tuż przed pauzą Kozik przechwycił piłkę w strefie środkowej boiska i wykorzystał sytuację „sam na sam” z bramkarzem. Już po zmianie stron Kozik precyzyjne dośrodkował, sprawę zamknął Chmura strzałem głową z 5 metrów.
cst