Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga JM
Pod dyktando tarnowian

Spójnia Osiek-Zimnodół - Tarnovia Tarnów 0-3 (0-1)

0-1 Rafał Mleczko

0-2 Kamil Kowal

0-3 Rafał Mleczko

TARNOVIA: Michałek (70 Sudoł) - Dulian (65 Kras), Mącior, Cichy (70 Nowak), Rydlakowski - Ziaja (72 Surman), Kapustka, Ludwa (70 Kuczek), Kowal (65 Szatko) - Mleczko, Jaworski.

Pierwsza część spotkania przebiegała pod dyktando juniorów Tarnovii, podopiecznych Krzysztofa Świerzba, którzy przy odrobinie szczęścia powinni prowadzić znacznie wyżej. Pierwsza bramka padła już na początku. Bardzo dobrym dograniem popisał się Kapustka, który zagrał w "uliczkę" do wbiegającego na czystą pozycję Mleczki, a ten nie miał problemu z pokonaniem bramkarza gospodarzy.

Po chwili powinno być 0-2. Po dograniu z środka boiska do Jaworskiego, ten przegrał pojedynek z bramkarzem, jednak piłka wylądowała pod nogi Kapustki, który nie trafił do pustej bramki. Kilka minut później ponownie w roli głównej wystąpił Kapustka, który "objechał" trzech rywali, wpadł w pole karne, lecz strzelił w słupek. W słupek trafił też Ziaja z narożnika pola karnego. Zaskoczyć bramkarza próbował Mleczko, który z rzutu rożnego chciał "wkręcić" futbolówkę i niewiele brakowało, ostatecznie piłka uderzyła w poprzeczkę. Gospodarze w pierwszej części spotkania oddali zaledwie jeden strzał, ze spalonego.

Druga połowa to w dalszym ciągu oblężenie bramki gospodarzy. Po wrzutce Ziai z kornera, Kowal strzałem z główki po koźle nie dał szans bramkarzowi Spójni. Tarnowianie dążyli do podwyższenia wyniku. Szczęścia nie miał Jaworski, który tego dnia mógł nawet skompletować hat-trick. Trzecia bramka dla Tarnovii to niemalże powtórka wcześniejszej. Ponownie Ziaja dośrodkował z rzutu rożnego, a do bramki głową trafił tym razem nie pilnowany Mleczko.

Gospodarze zwątpili w koszystny rezultat i bardzo rzadko gościli pod bramką Michałka. A po drugiej stronie boiska swoje szanse na podwyższenie wyniku zmarnowali Mącior, Ludwa i Kapustka.

juniorzymlodsitarnovii.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty