Niespodzianka w Tarnowie. Tarnovia zremisowała z wiceliderem - Sandecją.
MLJM: Tarnovia Tarnów - Sandecja Nowy Sącz 1-1 (0-1)
0-1 Pawlik 20 (karny)
1-1 Kapustka 60
Żółte kartki: Mącior, Brożek - Dyląg, Maj.
TARNOVIA: Michałek - Kusiak, Wojnarowski, Kras - Ludwa, Kowal, Mleczko, Nowak, Kapustka, Mącior - Brożek oraz Kuczek, Furman.
SANDECJA: Damian - Nowakowski, Szeliga, Łukasik, Ciężobka - Dyląg (41 Tarasek), Mroszczak (75 Mlyczyński), Pawlik, Maślejak - Szczurek (47 Janczarzyk, 63 Wiktor), Kołodziej (63 Maj).
W I połowie wcale się na to nie zanosiło. Faworyt prowadził 1-0. W 20. minucie bramkarz gospodarzy Michałek tak długo zwlekał z wybiciem piłki aż w końcu ubiegł go Mroszczak. Golkiper ratując sytuację powalił sądeczanina, za co sędzia podyktował karnego. Jedenastkę wykorzystał Pawlik.
Po przerwie tarnowianie wyrównali z kontry przeprowadzonej od własnej bramki. Po bardzo dobrym dograniu Kowala na wolne pole do Kapustki w sytuacji „sam na sam” pomocnik „Tovii” umieścił piłkę w siatce precyzyjnym lobikiem.
Sądeczanie mieli kilka świetnych okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale ich nie wykorzystali (Kołodziej, Pawlik, Maj).
- Zremisowaliśmy na własne życzenie, graliśmy zbyt niemrawo, kilku zawodników nie nadawało się dziś do gry. W drugiej połowie mieliśmy na tyle dużo sytuacji, że powinniśmy ten mecz wygrać. Niezależnie od tego parę spraw w trakcie meczu miało wymiar skandaliczny. Po pierwsze kontrowersyjną decyzję podjął w końcówce sędzia, gdy po wolnym pośrednim odgwizdał rękę Maja. Po drugie boisko, na którym graliśmy właściwie do gry się nie nadawało. W lidze małopolskiej takie boiska nie powinny być dopuszczane do zawodów. Po trzecie nikt nie reagował na zachowanie tak zwanych kibiców, którzy pili alkohol na trybunach, przeskakiwali przez barierki w kierunku murawy, rzucali butelki po piwie... - powiedział po meczu Janusz Pawlik, trener Sandecji.
st + juniorzymlodsitarnovii.futbolowo.pl