BKS Bochnia - Sandecja Nowy Sącz 1-1 (1-1)
0-1 Janczarzyk 4
1-1 ??? 30
Goście powinni ten mecz wygrać bez problemu, ale tylko zremisowali. Przy stanie 1-1, jeszcze w I połowie, karnego (za faul na Janczarzyku) nie wykorzystał Szarek - znakomitą interwencją popisał się golkiper bochnian.
Sądeczanie szybko objęli prowadzenie, gola z podania Mroszczaka zdobył Janczarzyk. Gospodarze wyrównali z wolnego sprzed pola karnego.
- To był chyba jedyny celny strzał gospodarzy - komentuje Janusz Pawlik, trener Sandecji. - Nasza wina, że nie wykorzystaliśmy karnego, ale powinniśmy dostać jeszcze trzy jedenastki, bo były ewidentne. Sędzia wypaczył wynik meczu, będę w tej sprawie pisał do MZPN, bo w Bochni spotyka nas to ze strony miejscowych arbitrów nie pierwszy raz. Wszyscy się na to skarżą, ale nikt w tym kierunku nic nie robi.
Zawodnicy BKS-u kończyli mecz w dziewiątkę, po dwóch czerwonych kartkach.
st