MLJM: Tarnovia Tarnów - SMS Kraków 0-5 (0-0)
0-1 Wyka 42
0-2 Krówczyński 48
0-3 Sadecki 51
0-4 Sasak 60
0-5 Sasak 68
SMS: Strawa - Wróbel, Maciej Gajewski, Suchan, Poniedziałek (62 Kantor) - Drozd (56 Głogowski), Sadecki, Musiał, Krówczyński - Michalak (41 Sasak), Wyka (59 Cetnarowski).
- Zagraliśmy mądrze taktycznie, rozważnie, na zero z tyłu. Zwłaszcza po przerwie zdominowaliśmy rywali, można więc być zadowolonym z postawy zespołu - skomentował Maciej Antkiewicz, trener SMS-u.
Krakowianie na piątkę zagrali dopiero po przerwie, strzelili wówczas w sumie - nomen omen - pięć goli. Zaczął Wyka, po centrze z kornera. Poprawił Krówczyński, który zakończył zespołową akcję strzałem z 16 m w "długi" róg. Po dośrodkowaniu Gajewskiego piłkę głową do siatki skierował Sadecki i było 3-0 dla gości. Ostatnie dwie bramki zdobył Sasak, który po akcjach wychodził na czystą pozycję - w pierwszym przypadku trafił do siatki z 14 m, a w drugim z 6 m.
Tarnovia miała parę sytuacji, ale nie zdołała uzyskać honorowego trafienia.
st