MLJM: Wisła Kraków - Sandecja Nowy Sącz 4-0 (1-0)
1-0 Drożdż 40
2-0 Stolarski 41
3-0 Drożdż 50
4-0 Przebinda 60
WISŁA: Zając - Szywacz, Skrobowski, Bierzało, Gniadek (70 Janur) - Mordec (41 Przebinda), Lech, Stolarski (65 Wójcik), Guedes (41 Wąsikowski), Marszalik (49 Kwaśniak) - Drożdż (55 Sarga).
- Mieliśmy cały czas przewagę, mecz toczył się pod naszą kontrolą, Sandecja nie stworzyła żadnej sytuacji bramkowej, poza karnym - stwierdził Jacek Matyja, trener wiślaków.
Krakowianie udokumentowali przewagę pierwszym golem dopiero tuż przed przerwą, ale mogli to uczynić już znacznie wcześniej. Zaraz na początku meczu Stolarski, a następnie w 20. minucie Marszalik mieli bowiem znakomite szanse, których nie wykorzystali.
Gola "do szatni" zdobył Drożdż, który dostał prostopadłe podanie od Lecha, wszedł między obrońców i strzelił do siatki obok bramkarza.
Po pierwszej akcji II połowy było już 2-0. Piłkę za obrońców otrzymał Stolarski i wykorzystał sytuację "sam na sam". Niedługo później strzelec bramki zacentrował z kornera, a Drożdż głową skierował piłkę do bramki.
Sądeczanie mogli uzyskać honorowe trafienie w 55. minucie, ale nie strzelili karnego. Świetną interwencją popisał się Zając.
5 minut później wynik na 4-0 ustalił Przebinda, który skorzystał z prostopadłego dogrania i w sytuacji 1 na 1 przelobował bramkarza.
rst