Dzięki temu zwycięstwo Wisła wysunęła się na 3. miejsce w tabeli. Gospodarze już po niespełna dwóch kwadransach mieli wygraną w kieszeni, gdyż prowadzili pewnie 3-0.
MLJM: Wisła Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 4-0 (3-0)
1-0 Sarga 6
2-0 Lepiarz 14
3-0 Lech 27
4-0 Lech 65
WISŁA: Grabowski - Bierzało, Downar-Zapolski, Lepiarz, Szywacz - Krasuski, Bartoszewicz, Łukasik, Lech - Drożdż, Sarga.
Dobry początek zrobił Sarga, który "nawinął" obrońcę i uderzył celnie w "długi" róg. Drugi gol padł po stałym fragmencie i był dziełem obrońców Białej Gwiazdy - z kornera dośrodkował Szywacz, a Lepiarz z metra wpakował piłkę głową do siatki. Na trzecią bramkę zapracował Sarga, po jego świetnym prostopadłym podaniu Lech wbiegł w szesnastkę i strzelił obok bramkarza.
Wynik ustalił po przerwie Lech, który w zamieszaniu po rzucie rożnym wepchnął futbolówkę do bramki gości.
- Mecz przebiegał pod nasze dyktando, goście dopiero pod koniec stworzyli ze dwie sytuacje. Bardzo dobrze zagrała dziś linia pomocy, na co też w pewnym stopniu pozwoliła Trzebinia. Wreszcie też moi podopieczni przełamali się pod względem skuteczności, co w tym sezonie jest naszą bolączką numer jeden - powiedział Jacek Matyja, trener juniorów Wisły.
rst