MLJM: MOSiR Unia Oświęcim – Sandecja Nowy Sącz 0-3 (0-2)
0-1 Kuzak 6
0-2 Majka 21
0-3 Kuzak 61
Sędziowali: Maciej Pytlowski z Zatora oraz Szymon Krawczyk z Kęt i Piotr Nosal z Oświęcimia. Żółta kartka: Ferenc.
UNIA: Ratajczak – Moskwik, Godek (50 Malec), Hryncyszyn, Kleczkowski – Górkiewicz (30 Bednarczyk), Szostek, Księżopolski, Znamirowski – Ochman, Wrona.
SANDECJA: Świerad (62 Jacenik) – Kotlarz (60 Ferenc), Pierzchała, Musiał, Kubik – Strojny (41 Góra), Kołbon, Majka, Bogdański (55 Zawiślan) – Tokarz, Kuzak.
Dominacja gości nie podlegała dyskusji i wygrali w najniższych rozmiarach.
Prowadzenie sądeczanie objęli po strzale Kuzaka, a że piłka skozłowała przed Ratajczakiem, to w dość niecodziennych okolicznościach wpadła do siatki, więc oświęcimski bramkarz najadł się trochę wstydu.
Potem indywidualną akcją popisał się Majka, a wynik został ustalony po wrzutce z kornera Majki, piłkę w górze przegrał Kotlarz, a z ostrego kąta do siatki trafił Kuzak. – Trochę obawialiśmy się tego meczu, bo przyszło mi zagrać bez czterech wiodących graczy, ale poszło nam całkiem dobrze – ocenił Marek Górecki, trener sądeczan.
mateo