Unia Tarnów - MOSiR Unia Oświęcim 0-0
UNIA TARNÓW: Łukasik - Wiśniewski, Siurej, Małysiak, Kot - Ślaski, Wójtowicz, Korzeniowski, Chmielarz (41 Sitko) - Serafiński, Bodnar.
UNIA OŚWIĘCIM: Sporysz - Chowaniec, Gąsiorek, Zięcina, Wrona - Górkiewicz (55 Bednarczyk), Kajfasz, Rokowski (50 Pawłowski), Łach - Góra, Hałat (50 Taborski).
- Przez choroby, kontuzje i powodzie brakowało kilku zawodników, ledwo udało się skompletować skład - mówi Marek Migduła, trener tarnowian. - Ale i tak byliśmy dziś lepsi, mieliśmy cztery stuprocentowe sytuacje, z których sztuką było nie strzelić bramki. Rywale mieli tylko dwie okazje. Strzał głową wyjął z "okienka" nasz bramkarz Łukasik, a następnie wygrał pojedynek z napastnikiem, który uderzył zbyt lekko i w dodatku w niego.
- Remis nie daje mi pełnej satysfakcji, bo mogliśmy, a w zasadzie powinniśmy zgarnąć pełną pulę - powiedział Jacek Pędrys, trener Unii.
rst/adi