Krakus Nowa Huta - Cracovia 2-2 (1-2)
0-1 Potańczyk
1-1 Kuziel
1-2 Skawski (karny)
2-2 Groeger
Sędziował Rafał Wiewiór.
CRACOVIA: Błąkała - Ziobro (51 Zieliński), Wasyl, Potańczyk, Sarga - Skawski (65 Mitana), Duszyk, Fima (53 Bębenek), Widzisz (41 Kurzeja) - Nawrocki (70 Herdecki), Bicz.
KRAKUS: Idziak (65 Podstawa) - Ryszawy, Światłoń, Biela, Kulpa (Kubuśka) - Groeger, Kuziel, Szymczak (Żak), Doniec (Bujak) - Piwowarczyk, Fudali.
- Po raz kolejny mamy sporo sytuacji bramkowych, ale ich nie wykorzystujemy, nawet takich "sam na sam" - mówi Maciej Antkiewicz, trener Cracovii. - A przeciwnik oddał trzy strzały i zdobył dwa gole, w efekcie tylko zremisowaliśmy... W dodatku drugiego gola straciliśmy przez gapiostwo czterech obrońców, którzy nie upilnowali jednego zawodnika.
Cracovia objęła prowadzenie po centrze Sargi z kornera, Potańczyk strzelił celnie w "krótki" róg. Wyrównał Kuziel z wolnego z 18 m w "okienko". Po raz drugi "Pasy" wyszły na prowadzenie po karnym za faul na Biczu. Gospodarze po raz wtóry wyrównali - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na dalszy słupek obrońca Biela zagrał głową na "krótki" słupek i Groeger z 4 metrów wpakował piłkę do siatki.
Mecz rozpoczął się z 20-minutowym poślizgiem z powodu spóźnienia się sędziego.
rst