Dalin Myślenice - Wisła Kraków 0-1 (0-0)
0-1 Michalski 79
DALIN: Bierówka - Słonina, Kaczmarczyk, Żądło, Cienkosz, Bałucki, Pyzio, Serafin (45 Talaga), Basista, Dudek (65 Łapa), Kurek.
WISŁA: Kocoń - Matys, Piwowarczyk, Moskal, Konop - Owczarczyk, Michalski, Balawender (79 Białobrzeski), Juszczyk (50 Kula) - Termanowski (60 Nazim), Wysokiński (41 Zapolski).
- Niby mieliśmy optyczną przewagę, ale nie potrafiliśmy wypracować klarownych sytuacji strzeleckich. W pierwszej połowie mieliśmy tylko dwie okazje. Zwycięskiego gola udało się zdobyć w zamieszaniu podbramkowym na minutę przed końcem - mówi o meczu Kazimierz Moskal, trener juniorów Wisły.
Zwycięski gol padł po dośrodkowaniu z kornera. W zamieszaniu podbramkowym z 10 metrów do siatki strzelił Michalski.
- W meczu z tak mocnym przeciwnikiem nastawiliśmy się na głęboką defensywę. Do zrealizowania planu taktycznego, czyli uzyskania remisu, zabrakło nam 30 sekund. Straciliśmy gola tuż przed końcem meczu. Sami przeprowadziliśmy może ze trzy kontry, Wisła miała cały czas dużą przewagę - tak wyglądał mecz w opinii Waldemara Koppa, trenera Dalinu.
rst