Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga
Co się dzieje ze Skawinką?

Skawinka Skawina – Skawa Wadowice 0-2 (0-1)

0-1 ??? 20 (karny)
0-2 ??? 60
Sędziował Marcin Przysiężniak.
SKAWINKA
: Hartabus (40 Myśliwiec)  – Pałac, Sałek, Pijocha (70 Michalec), Mrowiec – Witkowski (40 Nęga), M. Krasuski (60 Gacki), Kominiak, J. Krasuski (60 Birówka) – Wąsik (30 Stokłosa), Guguła.

W całym spotkaniu Skawinka stworzyła trzy sytuacje bramkowe. Jakub Krasuski w 10. minucie minął praktycznie wszystkich przeciwników na swoim skrzydle, a potem bramkarza, jednak za długo zwlekał ze strzałem i chybił. W drugiej połowie dwie okazje miał Mrowiec; pierwszą w 50. minucie kiedy minął bramkarza i odegrał piłkę do Guguły, ten jednak chybił z 11 metrów. W końcówce ponownie Mrowiec wyszedł na czystą pozycję, ale przeciwnik uprzedził go tuż przed oddaniem strzału na 11. metrze.

Sytuacji jakie miała Skawa trudno zliczyć, tyle ich było... Dzięki solidnej postawie obrońcy Sałka (spowodował jednak karnego w I połowie) i bramkarzy oraz katastrofalnej skuteczności zawodników z Wadowice wynik brzmiał tylko 0-2. Przy obu bramkach, które Skawa strzeliła pomogli zawodnicy Skawinki.

Przy pierwszej Pijocha został minięty na skrzydle w prosty sposób, a interweniujący Sałek sprokurował karnego. Przy drugiej - do długiego podania gości wyszedł bramkarz Skawinki Myśliwiec, ale minął się z piłką, a zawodnik Skawy trafił do pustej bramki…

Mówi trener Michał Sikora (Skawinka):
- Dwa tygodnie temu mieliśmy przewagę w meczu z Dalinem i jeden błąd przesądził o wyniku. Dzisiaj z kolei nasza gra układała się do 20. minuty, a potem Skawa raz po raz miała szansę na strzelenie bramki. Goście wygrali zasłużenie, a my nie wykorzystaliśmy przełomowych momentów w tym meczu (sytuacji Krasuskiego na 1-0 i Mrowca na 1-1), w efekcie polegliśmy. Kolejni zawodnicy zadebiutowali w dzisiejszym meczu, jednak poziom jaki prezentujemy odbiega bardzo od tego co graliśmy jesienią. W najbliższych tygodniach zawodnicy albo spadną na ziemię i zabiorą się do pracy albo będzie im ciężko znaleźć miejsce w kadrze meczowej…

skawinka.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty