Mariusz Wojtyga, trener wieliczan, jeszcze długo po meczu żałował, że jego podopiecznym nie udało się utrzymać zwycięskiego wyniku: - Prowadziliśmy 2-0, a Dalin wyrównał w doliczonym czasie z wolnego. A tak uczulałem chłopaków, by nie dopuszczali do stałych fragmentów. Myślę, że w końcówce trochę brakło nam sił. Cóż, szkoda...
Górnik Wieliczka - Dalin Myślenice
Sędziował Mariusz Kucia.
GÓRNIK: Grochal - Juszczak, Rudzik, Panczyk, Szot - Kubala, Bułat, Wyroba, Sowicki - Gabryś, Jastrzębski (67 Przetocki).
DALIN: Bierówka - Słonina, Kaczmarczyk, Talaga (45 Żądło), Leśniak, Bałucki (75 Jasek), Pyzio, Serafin (60 Cienkosz), Dudek, Kamil Basista, Kurek.
Gospodarze szybko objęli prowadzenie. Sowicki podał w "uliczkę" do Wyroby, a ten ze środka pola karnego uderzył ładnie, wewnętrzną częścią stopy, po "długim". Wynik utrzymał się do przerwy, a zaraz na początku II połowy Górnik poprawił na 2-0, znowu asystentem przy bramce okazał się Sowicki. To on przechwycił piłkę wyprowadzaną przez Dalin, pociągnął do linii końcowej i podał wzdłuż bramki do środka, gdzie znajdujący się przy bliższym słupku Gabryś uprzedził obrońców i strzelił w "długi" róg.
Myśleniczanie uzyskali kontaktowego gola z kontry prawą stroną. Serafin posłał krzyżowe podanie do Basisty, ten wszedł w pole karne, minął obrońcę, dograł do Kurka, który pokonał bramkarza mocnym, ładnym uderzeniem po ziemi z 10-12 m.
Wyrównujący gol padł w 80+2. minucie z rzutu wolnego. Wszyscy zawodnicy obu drużyn zgromadzili się pod bramką Górnika, a Leśniak uderzył z ponad 30 m. Przesuwający się w stronę bramki piłkarze zablokowali golkipera wieliczan, który w zasadzie nie miał szansy na interwencję. Na dodatek oślepiło go słońce, a piłka wpadła w "okienko"...
- Szczęście sie do nas dziś uśmiechnęło - komentuje Waldemar Kopp, trener Dalinu. - Górnik zaskoczył nas bramką na samym początku, to ustawiło mecz. Zaraz po przerwie po raz drugi nas zaskoczyli, ale szczęśliwie udało się zremisować. W sumie mecz był wyrównany, a oba zespoły reprezentują podobny poziom.
RK