Cracovia - Dalin Myślenice 5-0 (1-0)
1-0 Potańczyk 35
2-0 Pająk 46
3-0 Skawski 50
4-0 Skawski 60
5-0 Ścieszka 70
CRACOVIA: Szymura (50 Skrzeszewski) - Pająk, Wasyl (41 Herdecki), Potańczyk, Kurzeja (60 Mitana) - Widzisz (41 Dubina), Kłusek (55 Bębenek), Duszyk, Szczepański (41 Skawski) - Ścieszka, Nawrocki (41 Zieliński).
DALIN: Bierówka - Słonina, Cienkosz, Leśniak, Talaga - Kaczmarczyk (60 Krzysztof Basista), Żądło (20 Łapa), Bałucki, Kamil Basista (55 Suder) - Dudek (50 Jasek), Kurek.
- Widać było po chłopakach przerwę, dwa tygodnie bez gry i jeszcze w dodatku po weekendzie... - tłumaczy swoich podopiecznych Maciej Antkiewicz, trener juniorów Cracovii. - Pierwsza połowa była nerwowa, spieszyli się, by jak najszybciej strzelić bramkę, udało im się to dopiero krótko przed przerwą. Druga połowa to już nasza zdecydowana przewaga, gra toczyła się w zasadzie w jedną stronę. Graliśmy już lepiej, akcje były składniejsze, można było wygrać jeszcze wyżej.
Dalin bronił się skutecznie do pierwszej bramki, która padła 5 minut przed końcem I połowy. Po centrze z kornera futbolówka zawieruszyła się pod nogi Potańczyka, ten ją przyjął i strzelił do siatki. Niedługo po przerwie było 2-0, znowu po rzucie rożnym. Tym razem ładnie głową uderzył Pająk. Trzeci gol padł po bardzo ładnej akcji Dubiny prawą stroną, wykończonej uderzeniem Skawskiego z pierwszej piłki. Kolejne bramki zdobyli Skawski i Ścieszka, wykorzystując sytuacje "sam na sam".
- Dosyć długo skutecznie się broniliśmy, ale po tym jak straciliśmy dwa gole po rzutach rożnych, mecz toczył się już pod całkowite dyktando Cracovii. My mieliśmy tylko jedną okazję, gdy w 77. minucie Suder dośrodkował z prawej strony, a Krzysztof Basista z pięciu metrów strzelił prosto w bramkarza - powiedział Waldemar Kopp, trener Dalinu.
RK