Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy młodsi > Małopolska Liga
W głównej roli Darowski2010-04-01 16:34:00 JC

Garbarnia Kraków - Cracovia 0-2 (0-0)

0-1 Darowski 66, karny
0-2 Darowski 74

Sędziowali: Rafał Wiewiór oraz Tomasz Guzik i Tomasz Dusik (Kraków). Żółte kartki: Kozioł - Kłusek, Darowski, Wasyl, Kurzeja.
GARBARNIA: Bruzda - Rojek, Piechówka, Wlazło, Kopeć (41 Krajewski) - Kwit (58 Kalicki), Jurecki (77 Podsiadło), Stolarski (72 Przebinda), Kasprzak, Mirończuk - Kozioł.
CRACOVIA: Szymura (75 Wiśniewski) - Wasyl, Potańczyk, Herdecki (41 Szczepański), Sarga (50 Pająk) - Skawski (60 Kurzeja), Kłusek, Duszyk, Widzisz (70 Ziobro) - Darowski, Bicz (53 Ścieszka). 

Ciekawy mecz, z dużą ilością sytuacji bramkowych. Ze strony lepszej do przerwy Garbarni (trener Stanisław Śliwa) mogli się wpisać na listę Kamil Kozioł (dwukrotnie) i Bartłomiej Kasprzak. Cracovia (trener Maciej Antkiewicz) miała jednak więcej atutów po zmianie stron, a zwłaszcza pod koniec spotkania.  

W 66. minucie źle było po stronie gospodarzy z asekuracją. Nie bez winy Pawła Mirończuka Adrian Piechówka sfaulował szarżującego Michała Ścieżkę. Arbiter słusznie wskazał na „wapno”, przewinienie w obrębie „16” było ewidentne. Za moment Grzegorz Darowski otworzył wynik przyziemnym strzałem. Osiem minut później ten sam zawodnik nieuchronnym strzałem głową sfinalizował bardzo ładną akcję Cracovii, pochwalić należy Rafała Szczepańskiego za oddanie precyzyjnej centry z lewej nogi.

Zganić natomiast trzeba rezerwowego Cracovii, Jakuba Kurzeję, który na widok piłki leżącej tuż za ogrodzeniem celowo wstrzymał się z wyrzutem z autu. - Poczekam, aż mi ją podadzą - poinformował partnerów. Jak długo potrwa czekanie, aż Kurzeja zrozumie, że w futbolu nie ma lokajów z tacą - bliżej nie wiadomo.


JC


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty