LKS Libertów - Orzeł Piaski Wielkie 4-1
Gole dla Libertowa: Krzysztof Lupa 2, Bartłomiej Suski, Michał Tylek
Niedziela, termometry o godz. 14 wskazują 27 stopni Celsjusza. Przychodzi nam rozegrać mecz w największym upale.
Doskonałą wrzutką w pole karne popisał się na początku Grzegorz Pałka, a zamykający akcję Michał Tylek umieścił piłkę w siatce. Kolejna sytuacja to karny po faulu na naszym piłkarzu. Niestety, kapitan zespołu nie wykorzystał swojej kolejnej szansy, strzelił w prawą stronę bramki, a golkiper rywali obronił. Świetnie z około 25 metrów uderzył Krzysztof Lupa, podwyższając tym samym na 2-0. Tuż przed końcem pierwszej połowy podanie między obrońców LKS-u wykorzystał napastnik Orła, wychodząc sam na sam z bramkarzem. Tak minęła pierwsza połowa.
Po przerwie w polu karnym gości z woleja trafił Bartłomiej Suski i było 3-1. Za dyskusję z arbitrem żółtą kartką został ukarany strzelec kolejnego gola, Krzysztof Lupa, który z bardzo ostrego kąta ustalił końcowy wynik na 4-1. Kilka ładnych interwencji zaliczył Andrzej Stoga, wyciągając się parokrotnie jak struna. Pod koniec spotkania wyczerpane drużyny wyczekiwały tylko na końcowy gwizdek sędziego.
Mecz z punktu widzenia kibiców mógł się podobać. Kilka ładnych akcji, dośrodkowań i strzałów. Na boisku nieprzerwana dominacja Libertowa, od czasu do czasu kilka akcji gości. To już kolejne nasze spotkanie bez porażki od początku sezonu na własnym terenie.
Relacjonował: Damian Michalak (Libertów)