TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Górnik Wieliczka - Beskid Andrychów 1-2 (0-2)
0-1 Derek 19
0-2 Fryś 45+3
1-2 Pazurkiewicz 66
Sędziowali: Adrian Koper - Marek Budziosz, Tomasz Kondrał (Jędrzejów). Żółte kartki: Ślęczka, Pazurkiewicz, Łyduch - Derek. Czerwona kartka - Felsch (39, faul taktyczny). Widzów 150.
GÓRNIK: Juszczyk - Zajda (46 Łyduch), Górski, Staszewski (87 D. Skiba), Domoń - Liput, Gruszka, A. Skiba, Ślęczka (66 Nędza), Nowak - Pazurkiewicz.
BESKID: Felsch - Kaczmarczyk, Luty, Walczak, Kukuła - Derek, Sobala, Czarnik (42 Syty), Chowaniec (90 Galos) - Knapik, Fryś (86 Adamus).
Gospodarze zaczęli z dużym rozmachem i już w 8 minucie mogli objąć prowadzenie. Piłkę na dłuższy słupek wrzucił Piotr Gruszka, ale Tomasz Liput nie zdążył zamknąć akcji. Beskid w 19 minucie objął prowadzenie. Z prawej strony zagrał futbolówkę Dariusz Fryś i zupełnie nie pokryty Grzegorz Derek miał sporo czasu, aby przymierzyć z 20 metrów w róg. Sebastianowi Juszczykowi pozostało wyciągać piłkę z siatki. O losach potyczki mogła zadecydować sytuacja z 39 minuty. Po prostopadłym podaniu na czystą pozycję wybiegł Łukasz Nowak i kiedy tuż przed linią pola karnego próbował minąć bramkarza gości został sfaulowany. Decyzja arbitra mogła być jedna - czerwona kartka dla Jacka Felscha, byłego gracza Górnika Wieliczka. Na murawie pojawił się rezerwowy bramkarz Kamil Syty i od razu popisał się skuteczną interwencją po wolnym Artura Skiby. Wprawdzie dobijał jeszcze Łukasz Pazurkiewicz, ale z linii bramkowej wybił futbolówkę kapitan przyjezdnych - Arkadiusz Kukuła.
Mając przewagę jednego zawodnika wieliczanie zaczęli grać spokojnie i od razu osiągnęli przewagę. I kiedy wydawało się, że wyrównanie wisi na włosku, zespół z Andrychowa przeprowadził zabójczą kontrę. Z prawego skrzydła zacentrował Przemysław Knapik i Dariusz Fryś głową wpakował piłkę do bramki! - Czterech naszych graczy plus bramkarz miało przypilnować dwóch zawodników rywala i tego nie zrobili - powiedział trener Górnika, Maciej Musiał.
Po zmianie stron dominacja gospodarzy była spora i nie podlegała dyskusji, ale zbyt duża ilość prostych błędów - zwłaszcza w defensywie - sprawiała, że andrychowianie przerywali akcje i stwarzali pozycje. W 48 minucie Artur Skiba - po kiksie golkipera - główkował, ale nie trafił w bramkę. Po chwili strzelał Pazurkiewicz, lecz w tym wypadku Syty był na posterunku. W 58 minucie błąd popełnił - przy rozpoczęciu akcji - Grzegorz Staszewski, jednak Fryś nie skorzystał z prezentu i uderzył wysoko ponad bramką. Za moment znów Fryś poradził sobie ze stoperami i ponownie nie trafił. To się szybko zemściło; w kontrataku Pazurkiewicz wygrał pojedynek biegowy z Jarosławem Lutym i w sytuacji sam na sam strzelił pewnie i celnie. W 89 minucie Pazurkiewicz mógł doprowadzić do remisu, lecz mając przed sobą tylko golkipera huknął wprost w niego.
- Prowadząc 2-0 cofnęliśmy się i grając agresywnie staraliśmy się przerywać akcje Górnika. I to nam się udało, z czego bardzo się cieszę - mówił grający szkoleniowiec gości, Mirosław Kmieć, który tym razem nie pojawił się na murawie. - Nie byłem przygotowany do meczu - z humorem podsumował.
Andrzej Godny
Jutro zaprezentujemy wypowiedzi obu trenerów, którzy podsumowali nie tylko to spotkanie, ale i rundę jesienną.
WIADOMOŚCI
- Mocna jednostka treningowa III-ligowców
- Piłkarze Wisły na testach w Kmicie
- Sobotnie sparingi piłkarskie w Małopolsce
- Zaskakujący wybór - nowy trener Raby Dobczyce
- Terminarz III ligi małopolsko-świętokrzyskiej
- Trzy tercje w Kobierzynie
- 18 zespołów w III lidze, start 14 sierpnia
- Pierwsza porażka Janiny
- Libiążanie przeważali, ale przegrali
- Komu Suche Stawy - c.d
- Orzeł Balin bez trenera Gawronka
- Półfinały PP: Przeciszovia eliminuje Garbarnię, a Helena Szreniawę
- Czterech chętnych na Suche Stawy, ale los Hutnika to wciąż wielka niewiadoma
- Z Tramwaju do Górnika Wieliczka
- Świętokrzyski związek o III lidze
- Pcimianka pożegnała Górę, Garbarnia dalej w PP
- PP Wieliczka/Myślenice - Pcimianka bez gry
- Krakowski Puchar Polski dla Garbarni, kapitalny gol Chodźki
- Górnik i Naprzód zostają w III lidze!
- PP Wieliczka - Czarni bez gry
- PP Kraków - Bratniak z Garbarnią w piątek
- PP Kraków - Hutnik wycofał się
- 30-osobowa kadra Małopolski na UEFA Regions’ Cup
- PP Kraków - Garbarnia w finale
- PP Myślenice - brawo Pcimianka!
- PP Wieliczka - Puszcza z Czarnymi
- PP Kraków - Bratniak zagra z Hutnikiem
- PP Wieliczka - kto rywalem Puszczy?
- PP Kraków - Kmita rezygnuje, kto czwartym półfinalistą?
- Nowy trener Przeboju Wolbrom
- Bukalski odszedł z Przeboju Wolbrom!
- PP Kraków - Świt zagra z Kmitą
- PP Kraków - Lotnik wycofał się!
- Z Hutnika do Arki Gdynia?
- Kmita żegna się ze Szwajdychem
- Beskid utrzymany, stałe fragmenty zabiły Górnika
- W Niepołomicach feta i pożegnanie Krzysztofa Kusi
- Kałat i Marchiński podpisali wyrok na Naprzodzie
- Pewna pieczęć „Garbarzy”
- Zapadły rozstrzygnięcia w III lidze, cieszą się małopolscy IV-ligowcy
- Awanse, spadki (c.d.)
- W licytacji na gole Hutnik bogatszy od Dalinu
- Garbarnia nie wyprzedzi Puszczy
- Pierwsza połowa rozstrzygnęła w Tarnowie
- Górnik zdeklasował Glinika
- Puszcza Niepołomice w II lidze!
- III liga: Półwolej Janowskiego i radość w Połańcu, a smutek w Alwerni
- III liga: Świetna partia Marchińskiego, cztery gole Dalinu w Suchedniowie
- Puszcza bliżej II ligi
- Jeszcze Beskid walczy, do Tarnowa pojedzie z siekierami
starsze wiadomości >>>


