TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Przeciszovia Przeciszów, która awansowała z V do IV ligi pokonała dziś III-ligową Garbarnię Kraków w półfinale Pucharu Polski na szczeblu MZPN. Piłkarze spod Oświęcimia wygrali karnymi 4-3, w regulaminowym czasie było 0-0.
W drugim półfinale V-ligowa Helena Nowy Sącz zwyciężyła 2-1 (1-0) Szreniawę Nowy Wiśnicz, która awansowała z IV do III ligi.
W finale małopolskiego Pucharu Polski, 18 lipca o godz. 18 na stadionie krakowskiego Borku, zmierzą się więc Helena Nowy Sącz i Przeciszovia Przeciszów!
Futbol z domieszką boksu
Przeciszovia - Garbarnia Kraków 0-0, w karnych 4-3
Karne: Rydz, Gałgan, Żurek, Dziadzio (zmarnował Laburda) - Schacherer, Praciak, Jamka (nie wykorzystali Szewczyk i Pluta).
Sędziowali: Paweł Płoskonka oraz Marcin Czyż i Michał Górka (Tarnów). Żółte kartki: Chrapkiewicz, Mikołajczyk, Rydz, Kudłacik - Żylski. Czerwone kartki: Chrapkiewicz (78, druga żółta), Kapera (90+2, uderzenie przeciwnika). Widzów 200.
PRZECISZOVIA: Kudłacik - Kapera, Dziadzio, Skrobacz, Żurek - Laburda, Mikołajczyk, Rydz, Chrapkiewicz - Gałgan, Kowalczyk.
GARBARNIA: Żylski - Zawartka (60 Kuźma), Szewczyk, Pluta, Schacherer - Jamka, Haxhijaj, Przeniosło - Chodźko, Praciak, Stokłosa.
Rzuty karne rozstrzygnęły losy półfinału Pucharu Polski na szczeblu Małopolskiego ZPN. Prawdę powiedziawszy, o sensacyjny epilog meczu beniaminka IV ligi z drużyną, która zakończyła trzecioligowy sezon na drugim miejscu powinien nieco wcześniej postarać się Gałgan. Po dalekim strzale Rydza z wolnego Żylski sparował futbolówkę na korner. Powstało duże zamieszanie podbramkowe, a sędzia uznał, że Jamka zagrał piłkę ręką. Z widowni wydawało się, że nic takiego nie miało miejsca. Natomiast sekundy wcześniej faulowany był jeden z zawodników gospodarzy. Wyszło na jedno, czyli „wapno”. Gałgan niechybnie posłałby piłkę do siatki, gdyby nie sprawdził wytrzymałości poprzeczki.
Interesujące, że niebawem ten sam zawodnik trafił idealnie, w górny róg bramki Żylskiego. Ten nie miał szans przy próbie podjętej przez Rydza, obronił strzał Laburdy i dwukrotnie był bardzo bliski zastopowania Żurka oraz Dziadzia. „Garbarze” byli zdecydowanie najbardziej przekonujący w środkowej fazie, Schacherer, Praciak i Jamka pozbawili Kudłacika szans obrony. Jednakowo, ale źle było przy egzekwowaniu karnych o numerach „1” i „5”. Najpierw Szewczyk uderzył na wysokości idealnej dla Kudłacika, który popisał się efektowną paradą. Natomiast na koniec serii Pluta wprawdzie zmylił golkipera miejscowych, ale trafił akurat w słupek i Przeciszovia mogła świętować duży sukces.
Taki stan rzeczy odpowiadał przebiegowi meczu. Gospodarze byli aktywniejsi, znacznie pewniej czując się na murawie znajdującej się w nędznym stanie. Kilkakrotnie bardzo blisko pokonania Żylskiego był Gałgan. Raz nawet, w dalszej konsekwencji popełnienia błędu przez Haxhijaja, posłał piłkę do siatki, ale z naruszeniem przepisu o spalonym. W innej sytuacji, zaraz po pomyłce Pluty, Żylski w kapitalnym stylu wygrał pojedynek ze wspomnianym napastnikiem Przeciszovii. Garbarnia grała anemicznie. Najbliżsi szczęścia byli Chodźko (skuteczna obrona Kudłacika), Pluta (to samo), a nade wszystko Jamka (słaby i niecelny strzał głową po idealnej centrze mało efektywnego Stokłosy). W sumie zatem karne zasłużenie premiowały drużynę bardziej waleczną.
Jutro wszyscy chętni mogą się pojawić o 7. rano na stadionie Przeciszovii, aby w czynie społecznym wspólnie przysposabiać obiekt do wymogów IV ligi. To niewątpliwie cenna inicjatywa. Zajęcia natury kosmetycznej (na przykład wyrywanie babek z trawy) powinny jednak stanowić tylko uzupełnienie kilku ważnych przedmiotów. Takich na przykład, jak pogadanka w celu oduczenia kibiców chamstwa, z jakim traktowali nielicznych przybyszów z Krakowa (na widowni) i Tarnowa (w roli rzekomych „przekrętów” z mafii sędziowskiej). Sądząc z zachowania trenera Przeciszovii, Sławomira Frączka, bezwzględnie nie nadaje się on do roli prelegenta. A już w żadnym wypadku nie powinien nim być zawodnik Kapera, który w przedłużonym czasie gry ciosem w twarz znokautował Kuźmę.
Śledzeniu przez MZPN niewątpliwych postępów piłkarskich Przeciszovii winno towarzyszyć ze strony Wydziału Dyscypliny potraktowanie chamstwa Kapery dokładnie tak, jak na to zasługuje. Czyli z pełną powagą, o ile Kapera nie przekwalifikuje się na boksera. Bo w tej dziedzinie ma zadatki, aby zostać idolem Przeciszowa. A może nawet i okolicy...
cst
Zadecydowały stałe fragmenty gry
Helena Nowy Sącz - Szreniawa Nowy Wiśnicz 2-1 (1-0)
1-0 Stafin 30 (rzut karny)
2-0 Olszewski 51
2-1 Garzeł 53
Sędziował Robert Marciniak z Krakowa. Widzów 150.
HELENA: Miłkowski – Fryzowicz, Stafin, Chronowski, Olchawa – Nowak, Chochorowski (68 Kuś), Leśniak (60 Kościółek), Łagosz – W. Fritz, Olszewski.
SZRENIAWA: Brzeziański – Obierak (46 Jagła), Garzeł, Pasionek, Tarasek – Pietras (66 Faryński), Dziadzio, Tabak, Suchan – Kiwacki, Stokłosa (84 Buras).
Gospodarze obie bramki, które dały sensacyjny awans, zdobyli po stałych fragmentach gry. Najpierw Stafin wykorzystał rzut karny, a później Olszewski mocno trafił z rzutu wolnego.
Dodajmy, że dzień wcześniej Szreniawa została rozgromiona w towarzyskim spotkaniu przez beniaminka I ligi - Termalicę Bruk-Bet Nieciecza 8-0.
Helena obchodzi w tym roku jubileusz 40-lecia, tak więc finał jest wspaniałym prezentem dla nowosądeckiego klubu.
(gst)
WIADOMOŚCI
- Mocna jednostka treningowa III-ligowców
- Piłkarze Wisły na testach w Kmicie
- Sobotnie sparingi piłkarskie w Małopolsce
- Zaskakujący wybór - nowy trener Raby Dobczyce
- Terminarz III ligi małopolsko-świętokrzyskiej
- Trzy tercje w Kobierzynie
- 18 zespołów w III lidze, start 14 sierpnia
- Pierwsza porażka Janiny
- Libiążanie przeważali, ale przegrali
- Komu Suche Stawy - c.d
- Orzeł Balin bez trenera Gawronka
- Półfinały PP: Przeciszovia eliminuje Garbarnię, a Helena Szreniawę
- Czterech chętnych na Suche Stawy, ale los Hutnika to wciąż wielka niewiadoma
- Z Tramwaju do Górnika Wieliczka
- Świętokrzyski związek o III lidze
- Pcimianka pożegnała Górę, Garbarnia dalej w PP
- PP Wieliczka/Myślenice - Pcimianka bez gry
- Krakowski Puchar Polski dla Garbarni, kapitalny gol Chodźki
- Górnik i Naprzód zostają w III lidze!
- PP Wieliczka - Czarni bez gry
- PP Kraków - Bratniak z Garbarnią w piątek
- PP Kraków - Hutnik wycofał się
- 30-osobowa kadra Małopolski na UEFA Regions’ Cup
- PP Kraków - Garbarnia w finale
- PP Myślenice - brawo Pcimianka!
- PP Wieliczka - Puszcza z Czarnymi
- PP Kraków - Bratniak zagra z Hutnikiem
- PP Wieliczka - kto rywalem Puszczy?
- PP Kraków - Kmita rezygnuje, kto czwartym półfinalistą?
- Nowy trener Przeboju Wolbrom
- Bukalski odszedł z Przeboju Wolbrom!
- PP Kraków - Świt zagra z Kmitą
- PP Kraków - Lotnik wycofał się!
- Z Hutnika do Arki Gdynia?
- Kmita żegna się ze Szwajdychem
- Beskid utrzymany, stałe fragmenty zabiły Górnika
- W Niepołomicach feta i pożegnanie Krzysztofa Kusi
- Kałat i Marchiński podpisali wyrok na Naprzodzie
- Pewna pieczęć „Garbarzy”
- Zapadły rozstrzygnięcia w III lidze, cieszą się małopolscy IV-ligowcy
- Awanse, spadki (c.d.)
- W licytacji na gole Hutnik bogatszy od Dalinu
- Garbarnia nie wyprzedzi Puszczy
- Pierwsza połowa rozstrzygnęła w Tarnowie
- Górnik zdeklasował Glinika
- Puszcza Niepołomice w II lidze!
- III liga: Półwolej Janowskiego i radość w Połańcu, a smutek w Alwerni
- III liga: Świetna partia Marchińskiego, cztery gole Dalinu w Suchedniowie
- Puszcza bliżej II ligi
- Jeszcze Beskid walczy, do Tarnowa pojedzie z siekierami
starsze wiadomości >>>


