TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Beskid Andrychów - Unia Tarnów 4-3 (1-1)
0-1 Rodak 6
1-1 Sobala 30
1-2 Rodak 51
1-3 Drozdowicz 66
2-3 Knapik 72
3-3 Kukuła 75
4-3 Derek 90+2
Sędziował Mariusz Wrażeń (Gorlice). Żółta kartki: J. Adamus, Czarnik, Derek - Kazik, Pawlak, Drozdowicz. Widzów 1000.
BESKID: Felsch - Kaczmarczyk (76 Panek), Walczak, J. Adamus, Kukuła - Luty, Sobala, Chowaniec (90 Galos), Czarnik (87 M. Adamus) - Derek, Knapik.
UNIA: Lisak - Pawlak (61 Drozdowicz), Mikołajczyk, Bartkowski, Węgrzyn - Radliński, Kazik, Ocłoń, Kucharzyk - Rodak, Nytko (69 Bomba).
Siedem bramek w Andrychowie! ! W zaległym meczu III ligi piłkarskiej Beskid Andrychów pokonał tarnowską Unię 4-3. Do 75. minuty przyjezdni prowadzili 3-2, wcześniej 1-0 i 3-1. Beskid, podobnie jak w Kajetanowie, miał piorunującą końcówkę. Zwycięską bramkę w doliczonym czasie znów zdobył Grzegorz Derek. Unia nie zakończy więc rundy jako wicelider tabeli.
Andrychowianom paradoksalnie pomogła epidemia grypy w zespole. Musieli z jej powodu przełożyć mecz 16. kolejki z Unią i - w przerwie poświęconej na leczenie - wyraźnie odzyskali świeżość, którą mocno nadszarpnęła intensywność rozgrywek. W sobotę w Kajetanowie wytrzymali trudy walki na ciężkim boisku i w samej końcówce zdołali przechylić szalę na swoją korzyść. Tak samo stało się dziś w Andrychowie. Podopieczni Mirosław Kmiecia znów wykaraskali się z opałów, a zwycięstwo zawdzięczają killerowi ostatnich minut - Grzegorzowi Derkowi. Unię dobił w drugiej z doliczonych, w Kajetanowie uczynił podobną "krzywdę" Lubrzance.
Tarnowianie szybko prowadzili. W 6. minucie Tomasz Rodak umknął uwadze obrońców i zameldował się w polu karnym przed Jackiem Felschem, zaskakując go stosunkowo lekkim, ale precyzyjnym strzałem z kilku metrów. Beskid wyrównał jeszcze w tej części gry. Dariusz Chowaniec z rogu szesnastki dośrodkował piłkę na głowę Mariusza Sobali, a ten zdobył wyrównującą bramkę.
Druga połowa meczu przyniosła o wiele większe emocje. Wkrótce po wznowieniu gry Rodak ponownie wyprowadził Unię na prowadzenie. Skorzystał z błędu obrońców i znalazł się w sytuacji sam na sam z Felschem, ponownie nie dając mu szans. Kiedy w 66. minucie Piotr Drozdowicz podwyższył wynik na 3-1 dla Unii, wydawało się, że Beskid się z tego stanu nie podniesie. Tymczasem kontaktowa bramką, którą w 72. minucie zdobył Przemysław Knapik (przytomne zachowanie w zamieszaniu podbramkowym), dodała gospodarzom wiary. Parę minut później rzut wolny z 20 metrów kapitalnie wykonał Arkadiusz Kukuła, posyłając piłkę obok tarnowskiego muru do bramki i było 3-3. Beskid zaatakował teraz frontalnie i w 85. minucie trafił do siatki w niecodzienny sposób - rzut rożny z prawej strony boiska wykonywał Kukuła i posłał piłkę bezpośrednio do siatki. Sędzia gola jednak nie uznał, odgwizdując faul na bramkarzu Unii.
Niezrażony tym Beskid dopiął swego z drugiej z doliczonych minut. Grzegorz Derek daleko przed polem karnym zdecydował się na strzał, po którym piłka znalazła się w okienku bramki Unii!
Choć mecz odbywał się w niewygodnej dla pracujących porze zgromadził liczną widownię, która została nagrodzona ciekawym widowiskiem i pięknymi bramkami. - Dla takich meczów warto grać w piłkę - cieszył się trener Beskidu Mirosław Kmieć. W sobotę przyjeżdża do Wieliczki na zaległe spotkanie z Górnikiem, który już powinien pracować nad koncentracją do ostatnich minut. Podopieczni Marcina Manelskiego srogo za jej brak zapłacili: - Prowadząc 3-1 uznali, że jest po meczu... - wzdychał szkoleniowiec. Unia nie wskoczyła więc na fotel wicelidera tabeli, ale i tak jej jesienny dorobek, przy bardzo trudnej sytuacji w klubie, budzi szacunek. Teraz przed tarnowianami zimowe miesiące niepewności.
DARO
WIADOMOŚCI
- Mocna jednostka treningowa III-ligowców
- Piłkarze Wisły na testach w Kmicie
- Sobotnie sparingi piłkarskie w Małopolsce
- Zaskakujący wybór - nowy trener Raby Dobczyce
- Terminarz III ligi małopolsko-świętokrzyskiej
- Trzy tercje w Kobierzynie
- 18 zespołów w III lidze, start 14 sierpnia
- Pierwsza porażka Janiny
- Libiążanie przeważali, ale przegrali
- Komu Suche Stawy - c.d
- Orzeł Balin bez trenera Gawronka
- Półfinały PP: Przeciszovia eliminuje Garbarnię, a Helena Szreniawę
- Czterech chętnych na Suche Stawy, ale los Hutnika to wciąż wielka niewiadoma
- Z Tramwaju do Górnika Wieliczka
- Świętokrzyski związek o III lidze
- Pcimianka pożegnała Górę, Garbarnia dalej w PP
- PP Wieliczka/Myślenice - Pcimianka bez gry
- Krakowski Puchar Polski dla Garbarni, kapitalny gol Chodźki
- Górnik i Naprzód zostają w III lidze!
- PP Wieliczka - Czarni bez gry
- PP Kraków - Bratniak z Garbarnią w piątek
- PP Kraków - Hutnik wycofał się
- 30-osobowa kadra Małopolski na UEFA Regions’ Cup
- PP Kraków - Garbarnia w finale
- PP Myślenice - brawo Pcimianka!
- PP Wieliczka - Puszcza z Czarnymi
- PP Kraków - Bratniak zagra z Hutnikiem
- PP Wieliczka - kto rywalem Puszczy?
- PP Kraków - Kmita rezygnuje, kto czwartym półfinalistą?
- Nowy trener Przeboju Wolbrom
- Bukalski odszedł z Przeboju Wolbrom!
- PP Kraków - Świt zagra z Kmitą
- PP Kraków - Lotnik wycofał się!
- Z Hutnika do Arki Gdynia?
- Kmita żegna się ze Szwajdychem
- Beskid utrzymany, stałe fragmenty zabiły Górnika
- W Niepołomicach feta i pożegnanie Krzysztofa Kusi
- Kałat i Marchiński podpisali wyrok na Naprzodzie
- Pewna pieczęć „Garbarzy”
- Zapadły rozstrzygnięcia w III lidze, cieszą się małopolscy IV-ligowcy
- Awanse, spadki (c.d.)
- W licytacji na gole Hutnik bogatszy od Dalinu
- Garbarnia nie wyprzedzi Puszczy
- Pierwsza połowa rozstrzygnęła w Tarnowie
- Górnik zdeklasował Glinika
- Puszcza Niepołomice w II lidze!
- III liga: Półwolej Janowskiego i radość w Połańcu, a smutek w Alwerni
- III liga: Świetna partia Marchińskiego, cztery gole Dalinu w Suchedniowie
- Puszcza bliżej II ligi
- Jeszcze Beskid walczy, do Tarnowa pojedzie z siekierami
starsze wiadomości >>>


