Unia Tarnów - Glinik Gorlice 0-1 (0-0)
0-1 Skowroński 80
Sędziował Piotr Rybus (Kielce). Żółte kartki: Pawlak - Besbir, Szary, Stępkowicz. Widzów 100.
UNIA: Lisak - Pawlak, Ł. Bartkowski, Łapuszek - Kucharzyk (76 Rodak), Kazik, Bomba (80 Bogacz), Nytko (60 Ocłoń), Węgrzyn (65 Witek) - Radliński, Drozdowicz.
GLINIK: Kantor - Martuszewski, Zapała, Szary, Merklinger - Besbir (85 Migacz), Stępkowicz, Yahiya, Czechowicz (20 Kurowski) - Pawełczak (80 Juruś), Skowroński.
Szczęśliwe zwycięstwo Glinika, który jedyną bramkę meczu zdobył w 80. minucie wykorzystując błąd tarnowian w środku boiska. Przejęli tam piłkę, Besbir zagrał ją w pole karne do Skowrońskiego, a ten z kilkunastu metrów trafił do bramki. Unia i wcześniej i w końcówce miała wiele szans na wyrównanie, ale gorliczanie przetrwali jej opór, także dlatego, że sędzia nie uznał gospodarzom bramki z 23 min. W zamieszaniu po rzucie rożnym strzelał Pawlak, Kantor wybił piłkę, zdaniem ekipy Unii już zza linii bramkowej, zdaniem sędziego piłka nie przekroczyła całym obwodem linii.
W Unii nie widać na razie szans na poprawę bytu piłkarzy, wciąż czekają na zaległe wypłaty.