TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Kmita Zabierzów - Juventa Starachowice 2-1 (1-1)
1-0 Burzyński 39
1-1 Anduła 43
2-1 Szwajdych 54
Sędziowali Paweł Kukla oraz Jakub Ślusarski i Paweł Kostkiewicz (Kraków). Żółte kartki: Trzmielewski - Gołasa. Czerwona kartka - Gołasa (2. żółta po zakończeniu meczu za niesportowe zachowanie). Widzów 70.
KMITA: Iliński - Krauz, Kozubowski, Powroźnik, Kominiak (46 Trzmielewski) - Strojek (74 Wojdała), Sepioł (63 Grochola), Kaczor - Szwajdych, Burzyński, Mitka (89 Mazela).
JUVENTA: Wróblewski - Dudek, Gębura, Pastuszka, Gołasa - Kopeć (67 Ryński), Gruszczyński (56 Wójtowicz), K. Drej, Tobiszewski - Anduła (67 Płusa), Wójcik (59 Pyszczek).
Pierwsze zwycięstwo na własnym boisku odniósł w tym sezonie III ligi piłkarskiej Kmita Zabierzów, pokonał mocną Juventę Starachowice 2-1. To był czwarty mecz zabierzowian pod wodzą Krzysztofa Bukalskiego i czwarty z rzędu ze zdobyczami punktowymi. Nowy trener sporo zmienił, od ustawienia począwszy, a młodemu zespołowi udaje się z żywiołowej zadziorności zrobić dobry pożytek.
Bukalski przeszedł z ustawienia 4-4-2 na bardziej ofensywne 4-3-3: - To młody zespół i moim pierwszym wrażeniem po spotkaniu z nim było, że chłopcy rwą się do przodu. Robią to dobrze, chcą tak grać, więc chciałem im to tylko ułatwić - tłumaczy swój wybór. Jeszcze szerszą ławą do pierwszego składu weszli do jego zespołu młodzi zawodnicy i radzą sobie coraz lepiej. Dawid Burzyński znów zdobył dziś bramkę (w poprzednim meczu w Andrychowie dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców), dużo wnosił do gry szarpiący skrzydłem do końca meczu Kamil Mitka. W środku boiska nieźle radził sobie Tomasz Kaczor. Zwycięstwo nad dobrze poukładanym zespołem Juventy nawet jej trenera Arkadiusza Bilskiego skłoniło do pochwał: - Kmita nie zasługuje na to miejsce w tabeli, na którym się znajduje. Jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie, to całkiem dobry zespół III ligi.
Kmita przede wszystkim w tym był dziś lepszy, że potrafił wykorzystać swoje szanse. Po żywiołowym początku w wykonaniu gospodarzy (w nim tylko mocno niecelny strzał Kaczora) Juventa przejęła kontrolę nad wydarzeniami. W 9. minucie Tobiszewski groźnie główkował tuż obok słupka, strzał mógł być celniejszy, gdyby nie przeszkodził mu skutecznie Powroźnik. Kmita dopiero w 32. minucie po raz pierwszy strzelał celnie. Kaczor z 25. metrów posłał piłkę prosto w ręce Wróblewskiego, za chwilę Strojek z rzutu wolnego też nie sprawił większego kłopotu Wróblewskiemu. Powiodła się kolejna próba. Szwajdych prawą stroną podciągnął z piłką aż do końcowej linii, a stamtąd dośrodkował w pole karne do wbiegającego przed bramkę Burzyńskiego, ten w tempo wszedł w akcję i głową posłał piłkę do celu. Za chwilę bardzo dobrze strzelał po własnej akcji prawą stroną Mitka, piłkę mierzoną w górne okienko wybił bramkarz Juventy.
Kmita nie dowiózł prowadzenia do przerwy. W 43 minucie Wójcik strzelał na bramkę z lewej strony i trafił w słupek, a Anduła dopadł do odbitej piłki i posłał ją do siatki po tzw. długim rogu. Goście mogli jeszcze podwyższyć w 45. minucie. W zamieszaniu pod bramką Kmity Iliński wypuścił piłkę z rąk, próbował jeszcze dopaść do niej Gębura, ale jego strzał został zablokowany.
Druga połowa dość szybko przyniosła Kmicie prowadzenie, którym najbardziej był chyba zdziwiony strzelec bramki - Szwajdych. Sepioł podał mu piłkę ze środka boiska i zawodnik Kmity znalazł się przed linią obrońców Juventy. Jakby z ociąganiem, może czekając na gwizdek o spalonym w wolnym tempie podciągnął parę metrów pod bramkę i wciąż jakby bez przekonania strzelał lekko - ale technicznie doskonale - obok bramkarza. Tak zrobiło się 2-1. Goście cztery minuty później mogli wyrównać. Wójcik dwa razy strzelał w polu karnym, najpierw wybił piłkę nogami Iliński, a za drugim razem zablokował ją jeden z obrońców.
Gole już do końca nie padły, ale było jeszcze kilka ciekawych chwil. Bardzo ładna była akcja Kmity z 78 minuty. Po znakomitym prostopadłym podaniu Wojdały, piłkę po prawej stronie przejął Mitka i wyszedł sam na bramkarza, ale wybrał zły wariant strzału, półgórnego, z którym poradził Wróblewski, wybijając piłkę w pole. Przejął ją Kaczor na 16. metrze, ale z jego strzałem także dobrze poradził sobie bramkarz Juventy. Z prób Tobiszewskiego (81) i Gołasy z Ryńskim nic już nie wyszło.
- Mieliśmy swoje sytuacje i ich nie wykorzystaliśmy, a takie niewykorzystane sytuacje się mszczą, tak się dziś stało. Kmita swoje sytuacje wykorzystał - komentował trener Juventy Arkadiusz Bilski.
- Cała drużyna zasuwała dziś, to nie był pierwszy mecz, w którym chłopcy dają z siebie wszystko - mówił po meczu trener Kmity Krzysztof Bukalski - Przeciwnik był bardzo dobrze zorganizowany, podchodził bardzo wysoko, nie dał nam rozgrywać piłki, stwarzał sobie groźne sytuacje poprzez aktywny pressing. To pierwsze zwycięstwo u nas, ale to był czwarty mój mecz z tym zespołem i w każdym chłopcy dają z siebie 100 procent, jestem zbudowany ich postawą. Widać, że chcą atakować, mają charakter, lubią walczyć. To jest ciekawy zespół, który w przyszłości będzie stać na coś więcej niż tylko walka o utrzymanie - podkreślał Bukalski.
MAS
WIADOMOŚCI
- Mocna jednostka treningowa III-ligowców
- Piłkarze Wisły na testach w Kmicie
- Sobotnie sparingi piłkarskie w Małopolsce
- Zaskakujący wybór - nowy trener Raby Dobczyce
- Terminarz III ligi małopolsko-świętokrzyskiej
- Trzy tercje w Kobierzynie
- 18 zespołów w III lidze, start 14 sierpnia
- Pierwsza porażka Janiny
- Libiążanie przeważali, ale przegrali
- Komu Suche Stawy - c.d
- Orzeł Balin bez trenera Gawronka
- Półfinały PP: Przeciszovia eliminuje Garbarnię, a Helena Szreniawę
- Czterech chętnych na Suche Stawy, ale los Hutnika to wciąż wielka niewiadoma
- Z Tramwaju do Górnika Wieliczka
- Świętokrzyski związek o III lidze
- Pcimianka pożegnała Górę, Garbarnia dalej w PP
- PP Wieliczka/Myślenice - Pcimianka bez gry
- Krakowski Puchar Polski dla Garbarni, kapitalny gol Chodźki
- Górnik i Naprzód zostają w III lidze!
- PP Wieliczka - Czarni bez gry
- PP Kraków - Bratniak z Garbarnią w piątek
- PP Kraków - Hutnik wycofał się
- 30-osobowa kadra Małopolski na UEFA Regions’ Cup
- PP Kraków - Garbarnia w finale
- PP Myślenice - brawo Pcimianka!
- PP Wieliczka - Puszcza z Czarnymi
- PP Kraków - Bratniak zagra z Hutnikiem
- PP Wieliczka - kto rywalem Puszczy?
- PP Kraków - Kmita rezygnuje, kto czwartym półfinalistą?
- Nowy trener Przeboju Wolbrom
- Bukalski odszedł z Przeboju Wolbrom!
- PP Kraków - Świt zagra z Kmitą
- PP Kraków - Lotnik wycofał się!
- Z Hutnika do Arki Gdynia?
- Kmita żegna się ze Szwajdychem
- Beskid utrzymany, stałe fragmenty zabiły Górnika
- W Niepołomicach feta i pożegnanie Krzysztofa Kusi
- Kałat i Marchiński podpisali wyrok na Naprzodzie
- Pewna pieczęć „Garbarzy”
- Zapadły rozstrzygnięcia w III lidze, cieszą się małopolscy IV-ligowcy
- Awanse, spadki (c.d.)
- W licytacji na gole Hutnik bogatszy od Dalinu
- Garbarnia nie wyprzedzi Puszczy
- Pierwsza połowa rozstrzygnęła w Tarnowie
- Górnik zdeklasował Glinika
- Puszcza Niepołomice w II lidze!
- III liga: Półwolej Janowskiego i radość w Połańcu, a smutek w Alwerni
- III liga: Świetna partia Marchińskiego, cztery gole Dalinu w Suchedniowie
- Puszcza bliżej II ligi
- Jeszcze Beskid walczy, do Tarnowa pojedzie z siekierami
starsze wiadomości >>>


