Nida Pińczów – Unia Tarnów 0-2 (0-0)
0-1 Drozdowicz 67
0-2 Bogacz 90
Sędziował Mateusz Kowalski (Kielce). Żółte kartki: Chlewicki – Witek. Widzów 400.
NIDA: Majcherczyk – Karpiński, Głuc, Prus-Niewiadomski, Szafraniec (46 Ciacia)– Zaręba, Basąg, M. Kołodziejczyk, Kokosza – Kłos (46 Chlewicki), T. Kołodziejczyk (70 Kasza).
UNIA: Lisak – Pawlak, Bartkowski, Łapuszek, Kucharzyk (89 Bogacz) – Kazik, Ocłoń (69 Nytko), Bomba, Witek – Radliński, Drozdowicz (71 Saratowicz).
Unia na obcych boiskach nie ma respektu dla rywali, tak samo jak u siebie, odniosła czwarte wyjazdowe zwycięstwo. Równa gra w pierwszej połowie nie przyniosła bramek, po przerwie Nida wydawała się lekko przeważać, ale to Unia zdobywała gole. W 67. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Roger Radliński, a Piotr Drozdowicz okazał się sprytniejszy od obrońców Nidy i z bliska kopnął piłkę do siatki. Tarnowianie chcieli za ciosem, dyktowali warunki już do końca meczu. W doliczonym czasie co dopiero wprowadzony Bartłomiej Bogacz strzałem z 10 metrów w tzw. długi róg ustalił wynik meczu.
ART