„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
W 30. minucie gospodarze stracili futbolówkę na środku boiska, przejął ją Mika, po czym z ok. 25 m trafił do siatki. - Po strzale Miki piłka dostała „wibracji” i golkiper był bez szans – skomentował Henryk Boniszewski, kierownik Nidy. Po przerwie miejscowi atakowali, m.in. Kajda nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Majcherczykiem. Tuż przed końcem niedawny II-ligowiec przypieczętował sukces, zdobywając drugiego gola z kontry.