Unia Tarnów - Orlicz Suchedniów 1-0 (0-0)
1-0 Kroker 75
Sędziował Piotr Rybus (Kielce). Żółte kartki: Kroker, Lisak, Pawlak, Rodak - Dębiniak, Jaros, Jaworek, Ubożak. Czerwona kartka Jaworek (81, za dwie żółte). Widzów 250.
UNIA: Lisak - Pawlak, Bartkowski, Furmański, Witek - Rodak (89 Sobyra), Kazik, Kucharzyk (74 Ślęzak), Ocłoń (81 Ślęczka), Saratowicz - Nytko (59 Kroker).
ORLICZ: Bilski - Czerkaszyn (31 Kubiec), Jaworek, Rożej, Dębiniak - Babyn (66 Dulak), Gryz, Hajduk, Ubożak (90 Krogulec) - Jaros, Gil (68 Wilk).
Do przerwy mecz wyrównany. Dużo walki i zaangażowania, lecz oba zespoły nie stworzyły jakiejś klarowanej sytuacji do strzelenia gola. Po zmianie stron Unia zagrała już dużo lepiej i kilkakrotnie zagroziła bramce Bilskego. M.in. w 51. minucie po prostopadłym podaniu Ocłonia Nytko wyszedł sam na sam z bramkarzem gości, ale strzelał prosto w niego, bez zwodu czy pójścia w bok.
W 59. minucie za Nytkę wszedł dżoker trenera Manelskiego, Kroker. Od tego momentu gra nabrała rumieńców. Unia zaczęła grać bardziej ofensywnie. W 75. min Ocłoń zagrał na prawą stronę do Pawlaka, ten dośrodkował na 5. metr, gdzie Kroker strzałem z pierwszej piłki zdobył zwycięską bramkę dla tarnowian.
Bardzo słabe było sędziowanie. Pokazano dużo żółtych kartek i jedną czerwoną dla defensora gości za dyskusje z arbitrem (druga żółta). Natomiast poziom meczu był przeciętny.
AnK