Górnik Wieliczka - Alwernia 0-2 (0-1)
0-1 Kacprzak 30
0-2 Dukała 87
Sędziował Przemysław Greń (Oświęcim). Żółte kartki: Zajda, Kapusta - Górka, Dukała, Kuć, Rusin. Widzów 50.
GÓRNIK: Juszczyk - Staszewski (81 Dziedzic), Filipowski (73 Ptak), Ł. Domoń, Zajda - Liput, Banaś (55 Nędza), Małajowicz, Kornio (46 Blecharski) - Kapusta, Pazurkiewicz.
ALWERNIA: Chuderski -Górka, Dukała, P. Cecuga, Kuć - Sabura, Jajko, Kacprzak, Rusin( (61 J. Cecuga) - Mazela, Gnyla (90+2 Zemanek).
Korzystniej prezentująca się Alwernia objęła prowadzenie po składnej akcji Kucia z Mazelą lewą flanką i ładnym strzale Kacprzaka z 20 metrów. W 71. minucie posłał piłkę do siatki P. Cecuga, ale gol został anulowany z powodu kontrowersyjnego ofsajdu. Ta decyzja sędziowska spotkała się z protestami ze strony gości, którzy zwracali arbitrowi uwagę, że na linii bramkowej stał jeden z defensorów Górnika. Wynik meczu ustalił weteran Dukała, po otrzymaniu podaniu z rzutu wolnego od P. Cecugi.
Młodzi zawodnicy Górnika udzielili w tym momencie „lekcji poglądowej” na temat tego jak nie należy kryć rywali. Dukała został bowiem pozostawiony zupełnie bez opieki. Zwycięstwo Alwerni zasłużone. W poczynaniach wieliczan był widoczny brak doświadczenia, choć za plus należy poczytać, że momentami gospodarze starali się „grać piłką”.
MA