Krzysztof Bukalski nie jest trenerem piłkarzy III-ligowego Kmity Zabierzów.
- Miałem dwumiesięczną umowę, skończyła się w listopadzie. Nie wiem, czy nadal będę prowadził zespół, bo umowa do tej pory nie została przedłużona - mówi szkoleniowiec, który z powodzeniem pracował z Kmitą w drugiej części rundy jesiennej III ligi.
W środę Bukalski ma się spotkać się z prezesem Kmity Grzegorzem Mytnikiem, ale o dalszej pracy w Zabierzowie mówi z niepewnością: - Chętnie pozostałbym w dotychczasowej roli, ale sytuacja może być trudna...
Szkoleniowiec ma już od dawna gotowe plany przygotowań na zimowe miesiące. Zespół ma wrócić do zajęć 11 stycznia i zagrać z ambitnym zestawem sparingartnerów m.in: zespołami Młodej Ekstraklasy Wisły, Cracovii, Ruchu Chorzów, a także I-ligowym GKS Katowice czy II-ligowym Bruk-Betem Nieciecza.
Nieoficjalnie wiemy, że w Kmicie znów krucho z pieniędzmi, co się może skończyć nie tylko rozstaniem z trenerem, ale i niektórymi zawodnikami.
MAS