Arkadiusz Bilski, były piłkarz Korony Kielce, kapitan zespołu, który wywalczył dzięki kupowaniu meczów awans z III do II ligi , jest dziś trenerem III-ligowej Juventy Starachowice. - Nie zamierzam odejść od piłki - powiedział dziś naszemu portalowi.
- Pana trenerzy z Korony Dariusz Wdowczyk i Andrzej Woźniak dostali właśnie kilkuletnie zakazy pracy w futbolu. Nie zamierza Pan także od niego odejść, także ma Pan korupcyjne zarzuty...
- Właśnie skończył się mój proces.
- To tym bardziej na miejscu będzie zapytać, czy jako trener skazany za korupcję jest Pan dobrym wzorem dla młodych zawodników?
- Czy jestem dobrym wzorem? O to już by trzeba zapytać zawodników, nie mnie. Ja postanowiłem, że chcę pracować w piłce. To tak jakby pani kazali złożyć papiery i rezygnację z funkcji redaktora. Też by się Pani biła myślami, czy tak zrobić. Podjąłem taką decyzję, że chcę zostać przy piłce. Mam coś do przekazania. Nie czuję się aż tak winny w całej tej sytuacji, aby składać broń.
- Ale przecież przyznał się Pan do winy i dobrowolnie poddał karze...
- Zdaje sobie pani chyba sprawę, że realia polskiej piłki kręciły się wokół tego (czyli procederu korpycyjnego - przyp. mas), więc ja nie jestem jedynym i nie jedynym który... Tym się różnię od innych, że ja już tam byłem, a jeszcze kilkaset osób tam pojedzie...
Rozmawiała: Małgorzata Syrda-Śliwa