Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
O bramkarskim losie

Prokocim – Radziszowianka 2-2 (2-2)

1-0 Światowiec 16
2-0 Glina 22
2-1 Galos 32 (karny)
2-2 Biernacik 44
Sędziowali Paweł Sikora oraz Tomasz Żelazny i Tomasz Adamczyk. Żółte kartki: Światowiec, Dziedzina. Widzów 100.

PROKOCIM: Iwanowicz – Światowiec, Dziedzina, Dolczak (46 Łozynek), Bobak – Janicki, Kucabiński, Sobótka (78 Mazurek), Glina – Małecki, Maciarz (60 Kukowski).
RADZISZOWIANKA: Kłos – Dziudziek, Marek Wcisło, Galos, Wrzoszczyk (70 Krzysztoń), Kotula – Biernacik, Polek (63 Żmuda), Siedlecki, Paciorek, Maciej Wcisło.


Bramkarz Radziszowianki mógłby uznać wyprawę do Prokocimia za całkowicie nieudaną, gdyby oceniał swój występ po pierwszej połowie. Padły w niej dwie bramki dla Prokocimia, przy których mógł się lepiej zachować. Najpierw po dośrodkowaniu próbował łapać piłkę na dwa razy, ale za żadnym mu się to nie udało, skorzystał z tego Światowiec wyprowadzając drużynę na prowadzenie. Za drugim razem Kłos wyszedł znów do dośrodkowania z okrzykiem „moja”, ale nie jego łupem padła piłka, tylko Gliny, który podwyższył wynik na 2-0. Radziszowianka, mimo tych dwóch ciosów, podniosła się jeszcze w pierwszej połowie. Kontaktowego gola zdobyła z rzutu karnego Galos (za niepotrzebny raczej faul Iwanowicza przy końcowej linii, piłka wyszłaby poza boisko, gdyby do niej nie podążył), a wyrównał po rzucie różnym Biernacik.
W drugiej połowie Prokocim miał kilka szans na przechylenie szali na swoją stronę, ale bramkarz Radziszowianki spisywał się już bez zarzutu i okazywał się zaporą nie do pokonania dla gospodarzy.

ART

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty