Płaszowianka Kraków - Wawel Kraków 3-2 (2-0)
1-0 Kubusiak 19
2-0 Szmalec 29
2-1 Majgier 49
2-2 Ziółko 54
3-2 Toboła 72
Sędziował Dariusz Kania. Żółte Kartki: J. Roda – Soja. Widzów 40.
PŁASZOWIANKA: Pietrzak – J. Roda, Mateusz Roda, Maciej Roda, Zdebski – Pieczonka, Kasprzyk, Pazdyk, Kubusiak – Szmalec, Toboła (73 Dymacz).
WAWEL: Szarek – Pietrycki, Soja, Mianowski, Ruszkiewicz – Majgier, Widor, Stec, Kawski, Kupis – Ziółko.
Płaszowianka wyrobiła sobie do przerwy dwubramkową przewagę. Pierwszy trafił do siatki, w prawe "okienko", Kubusiak, któremu dograł po akcji prawą stroną Szmalec. Ten ostatni wystąpił w roli strzelca 10 minut później, kiedy po otrzymaniu długiego podania od Pazdyka minął obrońcę i z kilkunastu metrów nie dał szans bramkarzowi Wawelu. Niedługo przed przerwą Kubusiak zmarnował idealne zagranie Szmalca.
Zamiast 3-0 zaraz na początku II połowy zrobiło się 2-2. Najpierw bardzo ładnego loba posłał nad bramkarzem gospodarzy junior młodszy Majgier, debiutujący w zespole seniorów Wawelu. Po chwili z daleka strzelał Kawski, odbitą piłkę z bliska skierował do siatki Ziółko.
Zwycięski gol dla gospodarzy padł w kontrowersyjnych okolicznościach, gdyż zanim Toboła go zdobył jeden z jego kolegów dotknął futbolówkę ręką. Sędzia uznał jednak, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami...
Tuż przed końcem występujący w połowie w młodzieżowym składzie Wawel mógł wyrównać, ale Ruszkiewicz przymierzył z wolnego w poprzeczkę.
st