42-letni Artur Gaweł został nowym trenerem JKS-u Zelków, beniaminka klasy okręgowej.
Nie wiadomo jeszcze jaki będzie kształt personalny zespołu w nadchodzącym sezonie, wiadomo natomiast, że nowy szkoleniowiec myśli perspektywicznie i chce doprowadzić do powstania grup młodzieżowych w klubie. Ma mu w tym pomagać jego syn Bartosz Gaweł (20 l.), mający już tytuł instruktora piłki nożnej.
Do kursu na młodzież w Zelkowie jest także w pełni przekonany prezes klubu Andrzej Krawczyk, radny gminny.
Artur Gaweł jest wychowankiem Prądniczanki Kraków. Przez trzy sezony grał na pozycji bramkarza w Wiśle Kraków (głównie w juniorach, ale także okazjonalnie w seniorach), później bronił barw Węgrzcanki Węgrzce Wielkie i Rożnowej, by zakończyć przedwcześnie karierę piłkarską z powodu zerwania więzadła w lewym kolanie. Mimo to jeszcze krótko grał w Strzelcach Kraków. Obecnie grywa w bramce oldbojów Wisły, będąc zmiennikiem Artura Sarnata.
Jako działacz sportowy był prezesem Rożnowej i nadal jest nim w Strzelcach Kraków. Ten aktualnie podgórski (a kiedyś prądnicki) klub pod jego kierunkiem awansował do B klasy, sukcesy odnosiła też młodzież (juniorzy weszli do I ligi, a trampkarze do II ligi). W latach 2004-2005 był mocno związany ze Słomniczanką, która wówczas występowała w IV lidze. Zdążył być w tym klubie niemal wszystkim - trenerem bramkarzy, dyrektorem, menedżerem... Od 2008 roku pracował w Kmicie Zabierzów jako asystent trenerów Jawienia i Bukalskiego, a później samodzielnie. W sezonie 2009/2010 prowadził też jesienią z dużym powodzeniem juniorów Kmity, zdobywając z nimi ponad 30 punktów.
- Trenowanie, menedżerstwo i organizacja klubu - te trzy sprawy interesują mnie najbardziej w futbolu - mówi Artur Gaweł, wszechstronnie się w tym futbolu poruszający.
RK