Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > A klasa (Kraków I)
Lider strzelił 6 goli i ledwo wygrał

Bratniak Kraków - JKS Zelków 5-6 (2-5)

1-0 Michał Stasiński 1
1-1 Rokosz
2-1 Robert Kułaj
2-2 Para
2-3 Skotniczny
2-4 Skotniczny
2-5 Wiatr
3-5 Faustino Vieira
4-5 Mateusz Kromka
4-6 Para
5-6 Jakub Pajor

BRATNIAK: Chochołek - Popławski (80 Pajor), Pszczoła, Matusik, Fanderowski - Stasiński (60 Mosiołek), Kupka, Kutrzyk, Kułaj (70 Birut), Górka (60 Kromka) - Vieira.
ZELKÓW: T. Malec – Mitana, Radwanek, Makowski, Kopowski – Skotniczny, Strzeboński, Para, Rokosz (Chachlowski) – Wiatr, M. Malec (Bargieł).

Kto przyszedł na boisko Nadwiślanu obejrzeć ten mecz na pewno się nie nudził. Rewelacyjnie rozpoczął Bratniak i już po 46 sekundach prowadził 1-0. Gola zaliczyliśmy Stasińskiemu, choć ostatni dotknął piłki zawodnik gości. Zelków wyrównał po główce Rokosza, lecz krakowianie odpowiedzieli kolejnym trafieniem.

Zbyt wysoko ustawiona obrona Zelkowa nadziewała się raz po raz na prostopadłe piłki gospodarzy i groźnie było w pierwszych 20 minutach pod bramką T. Malca.

Po słabym początku drużyna lidera obudziła się po ładnym trafieniu Pary i natychmiast przystąpiła do frontalnych ataków na bramkę Bratniaka. Fantastyczne zawody rozgrywał młody Skotniczny i w ciągu 10 minut dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Do przerwy 5-2 dla Zelkowa i wydawało się, że wynik meczu jest już przesądzony. Zawodnicy Bratniaka jednak ani myśleli o poddaniu się i po strzałach Vieiry oraz Kromki szybko wrócili do gry. Gospodarze uzyskali przewagę i dążyli do wyrównania. Bramka dla nich wisiała w powietrzu...

Ponownie jednak w tym meczu dał znać o sobie Para i pięknym strzałem z dystansu uspokoił bardzo nerwową atmosferę w drużynie gości. To nie był jednak koniec emocji w tym spotkaniu. Niedługo przed końcem Pajor strzelił kontaktowego gola i dał swoim kolegom nadzieję na remis. Jednak zdeterminowani zawodnicy Zelkowa nie dali już sobie wydrzeć tego zwycięstwa.

Mimo porażki zadowolony był Tomasz Kaleta, trener Bratniaka: - Zagraliśmy dziś bardzo fajnie, widać, że drużyna robi postępy.

tm, st (+bratniak.futbolowo.pl)

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty