Grzegórzecki Kraków - Płaszowianka Kraków 1-4 (0-2)
0-1 Maciej Pacholec 15
0-2 Maciej Pacholec 30
1-2 Lebiest
1-3 Maciej Pacholec 82
1-4 Paweł Kasprzyk 89
Płaszowianka otrząsnęła się z ostatnich wysokich porażek (3-8, 1-6, 0-3) i tym razem sama wygrała wysoko. 75 procent dorobku bramkowego drużyny gości było dziełem Macieja Pacholca, który zanotował hat-trick. 19-letni napastnik debiutował w Płaszowiance, poprzednio występował w zespole beniaminka III ligi - Orlętach Kielce (bardziej jednak w juniorach), a do Krakowa przybył studiować na AWF.
- Pierwsza połowa toczyła się pod naszą kontrolą - mówi Krzysztof Pazdyk, grający prezes Płaszowianki. - Po przerwie, gdy prowadziliśmy 2-1, gospodarze mieli kilka szans na wyrównanie, ale ich nie wykorzystali. My graliśmy w tym okresie z kontry, nie mieliśmy sytuacji bramkowych. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach je wypracowaliśmy i dołożyliśmy jeszcze dwa gole.
- Źle się nam ułożył ten mecz. Do przerwy 0-2, w drugiej połowie przy stanie 1-2 mieliśmy multum okazji, ale nic nie chciało wejść do bramki gości. W końcówce zagraliśmy va banque, odkryliśmy się i zamiast remisem skończyło się wysoką porażką - to komentarz Grzegorza Ostapczuka, trenera Grzegórzeckiego.
RK