Nie doszedł do skutku zaplanowany na niedzielę na godz. 14 mecz A klasy pomiędzy Zelkowem a Grębałowianką. Gospodarze nie dostarczyli sędziemu kart zdrowia, bo nie mogli ich znaleźć w klubowym budynku. Po półgodzinnym oczekiwaniu na nie arbiter zarządził, że spotkanie się nie odbędzie.
Przed meczem gospodarze ze zdziwieniem odkryli, że w pomieszczeniu, gdzie zawsze przechowywali karty zdrowia nie ma ich. Dzień wcześniej z obiektu Zelkowa korzystał wypożyczający boisko Orzeł Bębło, więc zaczęło się nerwowe wydzwanianie do jego działaczy, by sprawdzić czy to oni przez przypadek nie zabrali dokumentów zelkowian. Kart tą drogą nie znaleziono.
Sędzia Artur Śliwa po półgodzinie zdecydował więc, że więcej czekać się nie da. Zelków prawdopodobnie będzie musiał wysłać piłkarzy do lekarza na nowe badania i... straci punkty walkowerem.
Po weryfikacji, decyzją Wydziału Gier Podokręgu Kraków (z 30 października 2009): walkower 3-0 dla Grębałowianki.